
Prezydent Trump ujawnił w środę, że on i chiński prezydent Xi Jinping wymienili listy dotyczące rzekomych transferów broni z Chin do Iranu, przy czym Xi zaprzeczył temu roszczeniu na piśmie, a Trump nazwał to pozytywnym krokiem przed ich majowym szczytem.
Prezydent Trump powiedział w środę rano w Fox Business, że chiński prezydent Xi Jinping wysłał mu list, w którym zaprzecza, że Chiny dostarczają broń Iranowi. Trump powiedział, że zainicjował tę wymianę po tym, jak pojawiły się raporty amerykańskiego wywiadu sugerujące, że Pekin mógł wysłać transport rakiet do Teheranu. „Napisałem mu list z prośbą, aby tego nie robił, a on odpisał mi list, mówiąc, że zasadniczo tego nie robi” – powiedział Trump.
W kolejnym poście na Truth Social, Trump napisał, że Chiny „zgodziły się nie wysyłać broni do Iranu” i powiedział, że on i Xi „współpracują mądrze i bardzo dobrze”. W poście stwierdzono również, że Chiny były „bardzo zadowolone”, że USA dążą do ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz, przez którą Chiny pozyskują znaczną część swoich importu energii.
Wymiana listów ma wagę dyplomatyczną nawet bez formalnej weryfikacji. Trump w zeszłym tygodniu zagroził 50% cłem na każdy kraj dostarczający broń Iranowi, co było ostrzeżeniem skierowanym bezpośrednio do Chin. Pisemne zaprzeczenie Xi, niezależnie od tego, czy odzwierciedla rzeczywiste zachowanie Pekinu, daje Trumpowi możliwość zachowania twarzy i deeskalacji jednego frontu konfliktu bez konfrontacji.
Amerykański wywiad nie potwierdził jednoznacznych dowodów na to, że chińskie rakiety zostały użyte przeciwko siłom amerykańskim lub izraelskim. Chińskie firmy dostarczyły jednak komponenty podwójnego zastosowania związane z irańskimi programami rakietowymi i dronowymi, co, jak twierdzą analitycy, ma znaczące znaczenie dla tego, do czego list Xi zobowiązuje, a do czego nie.
Trump i Xi mają spotkać się w Pekinie 14 i 15 maja, a Trump powiedział, że sytuacja w Iranie nie wpłynie na to spotkanie.
Chiny są głównym nabywcą irańskiej ropy naftowej i mają najwięcej do stracenia ekonomicznie w przypadku długotrwałego zamknięcia Cieśniny Ormuz. Jako największa pozaeuropejska potęga mająca wpływ na Teheran, postawa Pekinu wobec konfliktu jest ściśle obserwowana zarówno przez rynki, jak i kręgi dyplomatyczne. Pierwsze publiczne komentarze Xi na temat wojny padły we wtorek, kiedy powiedział premierowi Hiszpanii, że „porządek międzynarodowy rozpada się w chaos”.
Wymiana listów sugeruje otwarcie kanału komunikacji między Waszyngtonem a Pekinem w momencie, gdy oba kraje zmagają się również z napięciami handlowymi, a negocjacje taryfowe mają odegrać kluczową rolę na przyszłomiesięcznym szczycie.
Bitcoin był niezwykle wrażliwy na każdy sygnał dyplomatyczny w konflikcie irańskim. BTC wzrosło o 5% do 74 400 USD po komentarzach Trumpa sugerujących, że Iran chce wrócić do rozmów, i spadło do najniższego poziomu sesji 70 617 USD, gdy ogłoszono blokadę morską, a ropa skoczyła do 105 USD. Każdy sygnał dyplomatyczny wywołał natychmiastową zmianę wyceny, wzmocnioną przez znaczącą pozycję krótką, która narastała przez 46 kolejnych dni skrajnego strachu.
Wiara w wiarygodną ścieżkę do współpracy USA-Chiny w sprawie Iranu, nawet bez formalnego zawieszenia broni, złagodziłaby presję inflacyjną napędzaną ropą, która utrzymywała Rezerwę Federalną w jastrzębim nastawieniu i aktywa ryzyka w odwrocie od lutego. Analityk rynku Sam Daodu nakreślił zakres od 75 000 do 80 000 USD dla BTC, jeśli nowe rozmowy doprowadzą choćby do tymczasowego porozumienia, oraz drogę do 100 000 USD do końca roku, jeśli dojdzie do pełnego porozumienia.