world-liberty-wants-wlfi-locked-beyond-trump-second-term
World Liberty chce zablokować WLFI na czas dłuższy niż druga kadencja Trumpa – inwestorzy nie są zadowoleni
Wczesni zwolennicy World Liberty Financial wyrazili frustrację po tym, jak wspierane przez Trumpa przedsięwzięcie kryptowalutowe ogłosiło czteroletni harmonogram nabywania praw do tokenów.
2026-04-15 Źródło:decrypt.co

W skrócie

  • World Liberty Financial przedstawiło ścieżkę, dzięki której wczesni zwolennicy uzyskają pełną kontrolę nad swoimi inwestycjami, co ma nastąpić za cztery lata.
  • Propozycja projektu kryptowalutowego wspieranego przez Trumpa wywołała oburzenie wśród niektórych inwestorów, którzy ostrzegli, że środek ten może dodatkowo podważyć zaufanie.
  • Ci inwestorzy zaobserwowali spadek zysków na papierze po pierwszym odblokowaniu WLFI, ponieważ token spadł z 0,23 USD we wrześniu do 0,08 USD.

Inwestorzy pragnący uzyskać dostęp do tokenów o wartości 1,3 miliarda dolarów sprzedanych przez World Liberty Financial dowiedzieli się, że czerpanie zysków z przedsięwzięcia kryptowalutowego wspieranego przez Trumpa prawdopodobnie będzie wymagało lat cierpliwości, z proponowanym harmonogramem nabywania uprawnień (vesting), który ma trwać dłużej niż druga kadencja prezydenta.

W propozycji zarządzania proposal opublikowanej przez World Liberty w środę, zespół projektu przedstawił czteroletnią ścieżkę, która odblokuje 17 miliardów WLFI dla wczesnych zwolenników, co podlega dwuletniemu okresowi "cliff" i dwuletniemu okresowi nabywania uprawnień (vestingu), który rozpocznie się po wejściu w życie środka.

Oś czasu jest krótsza niż ta proponowana dla założycieli, członków zespołu, doradców i partnerów World Liberty, która umożliwiłaby obrót 40 miliardami WLFI w ciągu pięciu lat. Tymczasem ta grupa miałaby usunięte z obiegu 4,5 miliarda przydzielonych tokenów.

Propozycja stwierdza, że odblokowania dla wczesnych zwolenników są zaprojektowane w „mierny, przewidywalny sposób, który szerszy rynek może przewidzieć”, podczas gdy dobrowolne usunięcie tokenów stanowi sygnał on-chain, że najbardziej wpływowe osoby w projekcie mają przekonanie.  

World Liberty teased zapowiadało harmonogram nabywania uprawnień w zeszłym tygodniu, po tym jak zespół spotkał się z kontrolą za pożyczenie 75 milionów dolarów w stablecoinach od Dolomite, zdecentralizowanego protokołu finansowego współzałożonego przez doradcę World Liberty, używając 5 miliardów WLFI jako zabezpieczenia.

Mimo to, niektórzy użytkownicy forum zarządzania projektu byli zaskoczeni harmonogramem nabywania uprawnień, biorąc pod uwagę, że projekt zaczął przyjmować fundusze w październiku 2024 roku – czyli około 550 dni temu. „WTF” – napisał jeden z użytkowników wrote. „Więc po pełnych trzech latach w końcu otrzymujemy kolejną dystrybucję tokenów.”

„Wsadzę tych łajdaków do więzienia” – zagroził innythreatened.

Gorycz tę podzielił Justin Sun, kontrowersyjny przedsiębiorca kryptowalutowy i założyciel Tron, który w długim poście na X (dawniej Twitter) określił tę propozycję jako formę „tyranii”. Argumentował, że głosowanie nad propozycją jest bezprzedmiotowe, ponieważ w zasadzie karze posiadaczy WLFI, którzy się jej sprzeciwiają, wyklucza osoby z ogromnymi udziałami, takie jak on sam, i może zostać nadpisane przez tych, którzy kontrolują smart kontrakty World Liberty. Zwrócił również uwagę na fakt, że osoby kontrolujące te smart kontrakty są rzekomo anonimowe, podczas gdy inwestorzy musieli ujawniać dane osobowe.

This Is World Tyranny, Not World Liberty Financial — Here's Why

This proposal has been packaged as a "governance alignment signal" and a "long-term commitment," but strip away the packaging and what you have is one of the most absurd governance scams I have ever seen. Let me… https://t.co/sJhFMnLWsJ

— H.E. Justin Sun 👨‍🚀 🌞 (@justinsuntron) April 15, 2026

„Ta propozycja to nie jest zarządzanie – oświadczył Sun. To jest ćwiczenie władzy przez wybranych, którzy starannie inżynierują dalszą konsolidację władzy i operację wywłaszczenia mienia.

Wcześniej inwestorzy, którzy pomogli World Liberty zebrać 550 milionów dolarów podczas publicznej sprzedaży tokenów w zeszłym roku, nie wiedzieli, jak i kiedy będą mogli uzyskać pełny dostęp do swoich WLFI. Kiedy token stał się zbywalny we wrześniu, wczesni zwolennicy uzyskali dostęp do 20% swoich zasobów.

W tamtym czasie WLFI był wyceniany na 0,23 USD, według CoinGecko. Od tego czasu cena tokena spadła o 65% do około 0,08 USD w środę, znajdując się blisko zeszłotygodniowego rekordowo niskiego poziomu.

Pomimo dramatycznego spadku tokena, jest prawdopodobne, że wczesni zwolennicy World Liberty nadal osiągnęli zysk na papierze. WLFI podało, że inwestorzy uczestniczący w zeszłorocznej przedsprzedaży kupili duże ilości tokenów za zaledwie 0,015 USD lub nawet 0,05 USD za sztukę.

Przy 80% tokenów wczesnych zwolenników pozostających zablokowanych, jeden z użytkowników wrote napisał, że „struktura wydaje się nadmiernie karna i grozi dalszym podważeniem zaufania posiadaczy”. Argumentowali, że dwuletni okres karencji przed jakimkolwiek ruchem tokenów nie zapewnia posiadaczom znaczącej ulgi.

Uwagi Suna eskalowały trwający miesiące konflikt, który wybuchł publicznie w ten weekend po tym, jak oskarżył zespół World Liberty o wykorzystywanie inwestorów jako „osobistego bankomatu” po pożyczce zabezpieczonej WLFI.

Przedsiębiorca, który zainwestował 75 milionów dolarów w WLFI, oskarżył World Liberty o osadzenie tajnej furtki (backdoor) w smart kontraktach tokena, co umożliwia jego zamrożenie. Wezwał zespół do przyznania mu kontroli nad tokenami, które World Liberty added dodało do czarnej listy we wrześniu. Niedługo wcześniej Sun przeprowadził to, co opisał jako „testy depozytowe” WLFI na giełdzie.

Propozycja przedstawiona przez World Liberty w środę zauważała, że posiadacze muszą zaakceptować harmonogram nabywania uprawnień (vestingu), w przeciwnym razie ich tokeny pozostaną zablokowane na czas nieokreślony. Proces ten obejmuje spełnienie „wymogów kwalifikacyjnych uznanych za niezbędne lub wskazane zgodnie z obowiązującym prawem”.

Ponieważ tokeny wczesnych zwolenników pozostałyby zablokowane, gdyby propozycja nie przeszła, jeden z inwestorów wyraził obawę, że ich udział był ostatecznie bez znaczenia.

„Nie ma tu demokracji” – napisali wrote. „System to żart.”