
Wybory w Wirginii nieznacznie zatwierdziły nową mapę okręgów kongresowych, która może przesunąć nawet cztery miejsca w Izbie Reprezentantów z rąk Republikanów do Demokratów, znacząco wzmacniając dążenie partii do odzyskania Izby w wyborach śródokresowych w 2026 roku.
Wyborcy z Wirginii nieznacznie zatwierdzili w głosowaniu 21 kwietnia propozycję upoważniającą kontrolowaną przez Demokratów legislaturę stanową do zastąpienia istniejącej mapy okręgów kongresowych Wirginii mapą zaprojektowaną tak, aby faworyzować Demokratów w 10 z 11 okręgów Izby Reprezentantów stanu. Według Associated Press, strona „tak” utrzymywała przewagę około 3 punktów procentowych przy oszacowaniu 97% zliczonych głosów.
Nowa mapa pozostawia tylko jedno zdecydowanie republikańskie miejsce spośród 11 okręgów kongresowych Wirginii, co stanowi dramatyczną zmianę w stosunku do obecnego układu, w którym Demokraci posiadają sześć mandatów, a Republikanie pięć. NPR poinformowało, że Demokraci mogą zdobyć aż cztery miejsca dzięki zmienionym granicom, co znacząco poprawiłoby szanse partii na odzyskanie większości w Izbie tej jesieni. Przewodniczący Izby Reprezentantów stanu Wirginia z ramienia Demokratów, Don Scott, powiedział w oświadczeniu: „Wirginia właśnie zmieniła trajektorię wyborów śródokresowych w 2026 roku.”
Wynik nie gwarantuje, że nowe okręgi zostaną użyte w wyborach w 2026 roku. Republikanie złożyli pozwy sądowe przeciwko referendum, argumentując, że proces użyty do pominięcia dwupartyjnej komisji ds. zmiany okręgów wyborczych Wirginii był wadliwy proceduralnie. NBC News poinformowało, że Sąd Najwyższy Wirginii odmówił zablokowania przeprowadzenia specjalnych wyborów, ale zastrzegł sobie prawo do orzekania w kwestiach prawnych po głosowaniu, pozostawiając ostateczny status mapy w sporze sądowym. Lider Republikanów w Izbie Reprezentantów Wirginii, Terry Kilgore, powiedział, że „pozostają poważne pytania prawne zarówno dotyczące sformułowania tego referendum, jak i procesu użytego do przedstawienia go wyborcom.”
Wynik z Wirginii to najnowszy ruch w ogólnokrajowej walce o zmianę okręgów wyborczych, która przyspieszyła w zeszłym roku, gdy prezydent Trump wezwał stany kontrolowane przez Republikanów, w tym Teksas, Missouri i Karolinę Północną, do przerysowania ich map na korzyść GOP. Demokraci odpowiedzieli, skutecznie forsowanie nowych map w Kalifornii, a teraz w Wirginii. Analitycy twierdzą, że łączny efekt zmian okręgów wyborczych w poszczególnych stanach może pozostawić partie w przybliżeniu na równi pod względem dodatkowych mandatów, choć cztery potencjalne zyski Wirginii stanowią najbardziej znaczący jednostanowy rezultat kontr-działań Demokratów. To, czy nowa mapa przetrwa wyzwania prawne, zadecyduje, czy Demokraci zrealizują te zyski przed listopadem.
Gubernator Wirginii Abigail Spanberger powiedziała, że stan zobowiązał się do powrotu do dwupartyjnego procesu zmiany okręgów wyborczych po spisie ludności w 2030 roku.