
Władze USA zamroziły ponad 701 milionów dolarów w kryptowalutach powiązanych z oszustwami inwestycyjnymi, których celem byli Amerykanie, w ramach trwających działań represyjnych.
Departament Sprawiedliwości USA poinformował w czwartek, że środki zostały zajęte dzięki koordynacji z giełdami kryptowalut i działaniom prawnym, w ramach działań prowadzonych przez jego specjalną jednostkę ds. Centrów Oszustw (Scam Center Strike Force). Agencje ścigania współpracujące z jednostką koncentrowały się na sieciach obsługujących centra oszustw, których celem byli obywatele USA.
„Scam Center Strike Force kontynuuje swoją pracę w celu identyfikacji, zajęcia i przepadku środków zaangażowanych w pranie pieniędzy związane z oszustwami, tak aby środki mogły zostać zwrócone ofiarom, gdy tylko będzie to możliwe” – podała agencja.
Znacząca część zajętych aktywów pochodzi z rozszerzania przez władze wykorzystania skonfiskowanych kryptowalut. W marcu ubiegłego roku prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w celu ustanowienia Strategicznej Rezerwy Bitcoina i Zasobów Aktywów Cyfrowych, finansowanych częściowo ze skonfiskowanych aktywów cyfrowych.
W Azji Południowo-Wschodniej rozpoczęły się działania egzekucyjne mające na celu zakłócenie infrastruktury stojącej za tymi schematami. Władze potwierdziły zajęcie kanału Telegram używanego do rekrutacji osób do centrum oszustw z siedzibą w Kambodży, gdzie osoby poszukujące pracy często były zwabiane pod fałszywymi pretekstami.
Śledczy zlikwidowali również co najmniej 503 fałszywe strony internetowe inwestycyjne. Te domeny, które wcześniej wyświetlały sfabrykowane pulpity nawigacyjne i fałszywe stopy zwrotu, aby przekonać użytkowników do wpłacania środków, pokazują teraz zawiadomienia o zajęciu, informując odwiedzających, że organy ścigania przejęły kontrolę.
Wcześniejsze działania egzekucyjne już wskazywały, jak działają te operacje. W grudniu 2025 roku władze USA zajęły domeny powiązane z kompleksem Tai Chang w Birmie, gdzie platformy naśladowały legalne usługi handlowe i kierowały ofiary do pobierania złośliwych aplikacji przed wyłudzeniem środków.
Dokumenty sądowe odtajnione wraz z ostatnimi działaniami wymieniają dwóch obywateli Chin, Huanga Xingshana i Jianga Wen Jie, oskarżonych o prowadzenie operacji oszustw kryptowalutowych z kompleksu Shunda w Birmie. Miejsce to zostało zajęte w listopadzie 2025 roku przez Narodową Armię Wyzwolenia Karenów, ujawniając powiązania między grupami zbrojnymi a sieciami oszustw.
Naciski rozszerzyły się również na zbieranie informacji wywiadowczych. Departament Stanu USA zaoferował nagrodę w wysokości 10 milionów dolarów za informacje, które mogłyby zakłócić działalność centrów oszustw Tai Chang, które śledczy powiązali z działalnością przestępczości zorganizowanej w regionie.
Poza USA, podobne wysiłki mające na celu ograniczenie oszustw związanych z kryptowalutami są w toku. Niedawno singapurska policja ujawniła, że miesięczna operacja przeprowadzona między 16 marca a 15 kwietnia zapobiegła potencjalnym stratom w wysokości ponad 2,86 miliona dolarów.
Współpracując z giełdami takimi jak Coinbase, Gemini, Independent Reserve i regionalną platformą Coinhako, władze były w stanie wcześnie zidentyfikować ofiary i interweniować. Firmy analityczne blockchain, TRM Labs i Chainalysis, wspierały te działania, śledząc podejrzane transakcje.
„Sukces operacji wynikał z szybkiej wymiany informacji między policją a uczestniczącymi giełdami kryptowalut, co umożliwiło szybką identyfikację ofiar i natychmiastową interwencję” – podała singapurska policja.
„Funkcjonariusze przeprowadzili ponad 90 bezpośrednich interwencji, kontaktując się z ofiarami oszustw zarówno telefonicznie, jak i osobiście, aby zapobiec dalszym stratom finansowym” – dodali.
Rosnąca liczba skarg nadal podkreśla skalę problemu. Federalne Biuro Śledcze poinformowało w kwietniu, że w 2025 roku otrzymało ponad milion zgłoszeń przestępstw cybernetycznych, a łączne straty sięgnęły około 21 miliardów dolarów.
Azja Południowo-Wschodnia pozostaje kluczowa dla wielu z tych operacji. Centra oszustw w krajach takich jak Mjanma, Kambodża i Laos często polegają na pracownikach handlowanych lub zmuszanych do pracy, a oszustwa inwestycyjne w kryptowaluty stają się jedną z ich najbardziej dochodowych działalności.