
Ustawa CLARITY w USA może zostać opóźniona do maja, ponieważ banki walczą z oprocentowaniem stablecoinów, co kłóci się z raportem Białego Domu mówiącym, że wpływ na kredytowanie wynosi zaledwie 0,02%.
Amerykańska ustawa CLARITY, przełomowe przedsięwzięcie mające na celu zdefiniowanie stablecoinów i szerszej struktury rynku kryptowalut, jest zagrożona przesunięciem z przewidywanego przeglądu w kwietniu na maj, ponieważ lobbing banków wokół przepisów dotyczących oprocentowania stablecoinów nasila się na Kapitolu.
Według biuletynu Crypto In America, Senacka Komisja Bankowa ma czas do piątku, aby zdecydować, czy zgłosić projekt ustawy do przeglądu i poprawek w tygodniu od 27 kwietnia, ale kalendarz jest już przepełniony przesłuchaniem nominowanego na przewodniczącego Rezerwy Federalnej Kevina Warsha.
Równolegle, Stowarzyszenie Bankowców Karoliny Północnej i inne grupy branżowe wzywają swoich członków do dzwonienia do biura senatora Thoma Tillisa i domagania się zmian w proponowanych przez ustawę CLARITY ograniczeniach dotyczących stablecoinów generujących odsetki, ponownie otwierając kompromisowe porozumienie wypracowane z firmami kryptowalutowymi zaledwie kilka tygodni temu.
Organizacje branżowe banków, w tym American Bankers Association, ostrzegły, że zezwolenie na nagrody w postaci stablecoinów może odprowadzić do 6,6 biliona dolarów depozytów z systemu bankowego, argumentując, że tokeny generujące oprocentowanie przyspieszyłyby odpływ z tradycyjnych kont.
To stanowisko stoi w sprzeczności z niedawnym raportem Rady Doradców Ekonomicznych Białego Domu (CEA), która stwierdziła, że zakaz oprocentowania stablecoinów zwiększyłby kredytowanie bankowe jedynie o 2,1 miliarda dolarów, czyli o około 0,02% z 12 bilionów dolarów portfela kredytów, jednocześnie nakładając na konsumentów koszt netto dobrobytu w wysokości około 800 milionów dolarów.
Dokument CEA argumentował, że „zakaz oprocentowania niewiele by zdziałał w ochronie kredytowania bankowego, jednocześnie rezygnując z korzyści konsumenckich wynikających z konkurencyjnych stóp zwrotu z posiadania stablecoinów”, co dało zwolennikom kryptowalut i fintechów nowe argumenty przeciwko całkowitemu zakazowi.
Dyrektor wykonawczy White House Crypto Council, Patrick Witt, publicznie podjął tę walkę, pisząc na platformie X, że banki „dalej lobbują z chciwości lub ignorancji” i wzywając prawodawców, aby nie pozwolili, by ustawa była „brana jako zakładnik” przez obawy dotyczące oprocentowania, które administracja swoimi danymi bagatelizuje.
Senator Tillis, republikanin z Karoliny Północnej i kluczowy negocjator w sprawie języka dotyczącego stablecoinów, zasugerował zorganizowanie osobistej sesji „krypto karnawału” z udziałem uczestników branży, co, jak przyznaje, może wydłużyć harmonogram, ale jak twierdzi, jest potrzebne, ponieważ „nadal są kwestie do negocjacji”.
Oprócz oprocentowania, ustawa CLARITY wciąż musi przejść przez kontrowersyjne przepisy dotyczące DeFi, konfliktów interesów i zasad etycznych dla prawodawców handlujących tokenami, a nawet jeśli przejdzie przez Senacką Komisję Bankową pod koniec kwietnia lub w maju, musi jeszcze zostać uzgodniona z wersją Izby Reprezentantów, zanim trafi na biurko prezydenta Trumpa.
Jak podkreślono we wcześniejszym artykule crypto.news na temat tego, jak rok 2025 uczyniłby stokenizowane aktywa świata rzeczywistego powszechnymi, walka o oprocentowanie stablecoinów jest coraz częściej postrzegana jako walka o to, kto przechwyci biliony przyszłych przepływów oszczędności on-chain, z bankami, emitentami i platformami DeFi walczącymi o kontrolę nad tą samą pulą cyfrowych dolarów.