
SpaceX ostrzega inwestorów, że jeden z najbardziej ambitnych projektów Elona Muska w dziedzinie sztucznej inteligencji – umieszczanie centrów danych na orbicie – może nigdy nie stać się rentownym przedsięwzięciem.
Zgodnie z raportem Reutersa, w nowo ujawnionej sekcji dokumentacji S-1 przed IPO, SpaceX stwierdza, że jego plany dotyczące orbitalnych obliczeń AI – wraz z szerszymi wysiłkami na rzecz uprzemysłowienia kosmosu, Księżyca i Marsa – pozostają na wczesnym etapie, wiążą się ze znaczną złożonością techniczną i mogą nie osiągnąć komercyjnej opłacalności.
„Nasze inicjatywy w zakresie rozwoju orbitalnych obliczeń AI oraz uprzemysłowienia orbitalnego, księżycowego i międzyplanetarnego są na wczesnym etapie, wiążą się ze znaczną złożonością techniczną i niesprawdzonymi technologiami, i mogą nie osiągnąć komercyjnej opłacalności” – stwierdza dokumentacja.
Ujawnienie to następuje w czasie, gdy SpaceX przygotowuje się do największego w historii IPO. Firma rzekomo celuje w wycenę około 1,75 biliona dolarów i zamierza pozyskać 75 miliardów dolarów w nadchodzących miesiącach.
W styczniu, podczas rozmowy z prezesem BlackRock Larrym Finkiem na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, Musk nazwał budowanie centrów danych AI w kosmosie „oczywistością” i stwierdził, że orbita mogłaby stać się „najtańszym miejscem do umieszczania AI” w ciągu dwóch do trzech lat. W lutym, po ogłoszeniu fuzji SpaceX z firmą AI Muska xAI, Musk napisał na stronie SpaceX, że „sztuczna inteligencja oparta na przestrzeni kosmicznej jest oczywiście jedynym sposobem na skalowanie”.
„Globalne zapotrzebowanie na energię elektryczną dla AI po prostu nie może być zaspokojone przez rozwiązania naziemne, nawet w najbliższej perspektywie, bez nakładania obciążeń na społeczności i środowisko” – napisał wówczas Musk. „W dłuższej perspektywie AI oparta na przestrzeni kosmicznej jest oczywiście jedynym sposobem na skalowanie. Aby wykorzystać nawet jedną milionową energii Słońca, potrzebowalibyśmy ponad milion razy więcej energii niż obecnie zużywa nasza cywilizacja”.
Choć koncepcja wydaje się prosta, satelity wyposażone w chipy AI mogłyby czerpać niemal stałą energię słoneczną w kosmosie, unikając jednocześnie niektórych ograniczeń dotyczących gruntu, energii i chłodzenia, z którymi borykają się naziemne centra danych. Jednak przekształcenie tej wizji w rzeczywistość to inna sprawa.
Systemy kosmiczne mogłyby oferować ciągłą energię słoneczną i zdolność do wypromieniowywania ciepła w przestrzeń. Jednak ekonomia pozostaje niepewna, biorąc pod uwagę koszty wyniesienia, konserwacji, ekspozycji na promieniowanie i kosmicznych śmieci.
SpaceX przyznał się do tych zagrożeń w dokumentacji, ostrzegając, że orbitalne centra danych AI działałyby w „surowym i nieprzewidywalnym środowisku kosmicznym”, gdzie systemy mogłyby ulec awarii lub uszkodzeniu.
Chociaż realia rozwoju kosmicznego stwarzają poważne przeszkody, SpaceX może być w lepszej pozycji niż jego rywale do realizacji tego pomysłu, mając już na orbicie satelitarną sieć internetową Starlink i rozwijając Starship, w pełni wielorazową rakietę, która zdaniem Muska jest kluczowa dla obniżenia kosztów wyniesienia na tyle, aby umożliwić budowę infrastruktury orbitalnej na dużą skalę.
Jednakże, zgodnie z dokumentacją SpaceX, sam Starship wiąże się z własnymi ryzykami. Rakieta zaprojektowana do przenoszenia znacznie większych ładunków niż poprzednie pojazdy SpaceX cierpiała na awarie testowe i opóźnienia, a firma stwierdziła, że dalsze niepowodzenia mogą ograniczyć jej strategię wzrostu.
SpaceX nie odpowiedział natychmiast na prośbę Decrypt o komentarz.