
Założyciel Tron, Justin Sun, powiedział, że złożył pozew przeciwko World Liberty Financial w sądzie federalnym w Kalifornii po tym, jak projekt zamroził jego tokeny WLFI i uniemożliwił mu udział w głosowaniach zarządczych.
Sun powiedział, że pozew jest wynikiem nieudanych prób rozwiązania sporu bezpośrednio z zespołem. Twierdził, że projekt zamroził wszystkie jego tokeny, odebrał mu prawa do głosowania i zagroził spaleniem posiadanych aktywów bez uzasadnionej przyczyny.
Tymczasem we wtorek Sun ogłosił pozew w poście na platformie X. Powiedział, że sprawa ma na celu ochronę jego praw jako posiadacza tokenów WLFI po tym, jak projekt rzekomo odmówił odmrożenia jego tokenów.
W swoim oświadczeniu Sun powiedział: „Bezpodstawnie zamrozili wszystkie moje tokeny, pozbawili mnie prawa do głosowania w propozycjach zarządczych i zagrozili trwałym zniszczeniem moich tokenów poprzez ich 'spalenie' — wszystko bez żadnego właściwego uzasadnienia”. Dodał, że zespół odmówił jego prośbom o przywrócenie dostępu, pozostawiając działania sądowe jako jego kolejny krok.
Spór ten jest częścią szerszego konfliktu między Sunem a projektem powiązanym z Trumpem. Sun był kiedyś znany jako największy zewnętrzny zwolennik World Liberty, ale w ostatnich tygodniach stał się jednym z jego najbardziej publicznych krytyków.
Obecny pozew jest następstwem publicznych oskarżeń, które Sun przedstawił na początku tego miesiąca. 12 kwietnia twierdził, że World Liberty umieściło nieujawnioną funkcję czarnej listy w inteligentnym kontrakcie WLFI.
Sun powiedział, że ta funkcja pozwalała projektowi na „zamrażanie, ograniczanie i faktyczną konfiskatę” tokenów inwestorów. World Liberty odpowiedziało na platformie X w ciągu kilku godzin i odrzuciło te zarzuty.
Projekt nazwał oświadczenia Suna „bezpodstawnymi zarzutami” i oskarżył go o wykorzystywanie ich do tuszowania niewłaściwego postępowania. Zasugerował również, że mogą nastąpić kroki prawne, pisząc: „Do zobaczenia w sądzie, stary”.
Ta wymiana zdań oznaczała ostry zwrot w relacjach między obiema stronami. Od tego czasu niezgoda przeniosła się z publicznych postów na formalne złożenie pozwu sądowego.
Spór koncentruje się również na niedawnej propozycji zarządzania World Liberty dotyczącej ponad 62,2 miliarda tokenów WLFI. Plan dążył do przeniesienia tokenów z nieokreślonych blokad do stałych harmonogramów nabywania uprawnień.
Zgodnie z propozycją, posiadacze, którzy nie zaakceptowali warunków nabywania uprawnień, zachowaliby swoje tokeny zablokowane na czas nieokreślony, choć nadal mogliby ich używać w zarządzaniu na przyszłych warunkach. Sun skrytykował tę strukturę i powiedział, że traktuje wczesnych inwestorów niesprawiedliwie.
W zeszłym tygodniu Sun określił tę propozycję jako „niebędącą zarządzaniem”. Powiedział również, że została ona przedstawiona jako środek zarządzania, zmuszając jednocześnie niektórych posiadaczy do dwuletniego okresu blokady (cliff) z następującym po nim dwuletnim okresem nabywania uprawnień (vesting).
We wtorek Sun powtórzył to stanowisko i powiedział, że chce jedynie równego traktowania. Napisał: „Wszystko, czego chcę, to być traktowanym tak samo jak każdy inny wczesny inwestor, który otrzymał tokeny — ani lepiej, ani gorzej”.
Sun powiedział, że działania prawne nie wpływają na jego poparcie dla prezydenta USA Donalda Trumpa ani na agendę kryptowalutową administracji. Powiedział, że jego skarga dotyczy osób z zespołu World Liberty, a nie samego Trumpa.
Napisał, że „niektóre osoby z zespołu projektu World Liberty prowadziły projekt w sposób sprzeczny z wartościami prezydenta Trumpa”. To oświadczenie oddzieliło jego stanowisko polityczne od sporu z projektem.