
Justin Sun pozywa przedsięwzięcie kryptowalutowe rodziny Trumpów do sądu federalnego.
Założyciel Tron złożył we wtorek pozew w Kalifornii przeciwko World Liberty Financial, tweetując, że projekt zamroził jego tokeny, pozbawił go praw głosu i groził trwałym zniszczeniem jego aktywów, bez powiadomienia, przyczyny lub odwołania.
Dzisiaj złożyłem pozew w kalifornijskim sądzie federalnym przeciwko World Liberty Financial, aby chronić moje prawa jako posiadacza tokenów $WLFI.
Zawsze byłem — i pozostaję — zagorzałym zwolennikiem prezydenta Trumpa i wysiłków jego administracji, aby uczynić Amerykę przyjazną kryptowalutom...— H.E. Justin Sun 👨🚀 🌞 (@justinsuntron) April 22, 2026
"Nie pozostawili mi innego wyboru, jak tylko zwrócić się do sądów" – napisał Sun na Twitterze, zauważając, że nie wierzy, aby prezydent USA Donald Trump "zaakceptował te działania, gdyby o nich wiedział."
Sprawa stawia jednego z najbardziej kontrowersyjnych inwestorów kryptowalutowych na kursie kolizyjnym z jednym z najbardziej politycznie powiązanych projektów w branży.
Sun stał się największym pojedynczym posiadaczem tokenów World Liberty po wydaniu 75 milionów dolarów na WLFI pod koniec 2024 roku.
We wrześniu ubiegłego roku World Liberty umieściło jego portfel na czarnej liście po tym, jak wydawało się, że przemieścił część swoich aktywów, co mogło być zabronione zgodnie z jego warunkami inwestycyjnymi, przy czym Sun zaprzeczył zamiarowi sprzedaży.
"Wszystko, czego chcę, to być traktowanym tak samo, jak każdy inny wczesny inwestor, który otrzymał tokeny – ani lepiej, ani gorzej" – powiedział we wtorek.
Decrypt skontaktował się z Sunem i World Liberty Financial w celu uzyskania komentarza.
Spór stał się publiczny na początku tego miesiąca, gdy Sun oskarżył World Liberty o wbudowanie tajnej tylnej furtki w smart kontrakt zarządzający WLFI, umożliwiającej zamrożenie tokenów dowolnego posiadacza bez powiadomienia lub odwołania.
Nazwał kierownictwo World Liberty „złośliwymi podmiotami”, oskarżając projekt o traktowanie „społeczności krypto jako osobistego bankomatu”, podczas gdy firma odrzuciła jego roszczenia jako bezpodstawne.
Sun sprzeciwił się również nowej propozycji zarządzania nakładającej dwuletni klif i harmonogram nabywania praw, twierdząc, że zamrożone tokeny uniemożliwiają mu głosowanie, ponieważ posiadacze ryzykują nieograniczone blokady, jeśli nie zaakceptują tej propozycji.
Eksperci powiedzieli Decrypt, że sprawa opiera się na różnicy między tym, jak World Liberty promowało WLFI, a tym, co faktycznie umożliwiają jego smart kontrakty.
Obrona znacznie słabnie, „gdy token jest promowany jako zdecentralizowany udział w własności, ale kontrakt przyznaje uprawnienia administratora do jednostronnej konfiskaty” – powiedział Decrypt Yuriy Brisov, Partner w Digital & Analogue Partners. „Ukrywanie funkcji w kodzie bajtowym nie jest ujawnieniem”.
„Standard zarówno w prawie ochrony konsumentów USA, jak i UE to 'jasne i rzucające się w oczy' – uprawnienie musi pojawić się w materiałach, które rozsądny inwestor faktycznie czyta, w prostym języku, przed zakupem” – dodał.
Joshua Chu, prawnik i współprzewodniczący Hong Kong Web3 Association, powiedział Decrypt, że powoływanie się na uprawnienia typu AML i sankcje on-chain wymaga kontroli, które są „przejrzyste, oparte na zasadach i stosowane konsekwentnie, a nie selektywnie wobec jednego kontrowersyjnego dużego posiadacza (whale)”.
Chu powiedział, że ważne będzie ustalenie, „czy za zamrożeniem stało prawdziwe uzasadnienie związane z egzekwowaniem prawa lub polityką, czy też był to przypadek scentralizowanej dyskrecji wykonywanej w czymś, co jest promowane jako DeFi”.
Dodał, że WLFI prawdopodobnie będzie bronić swojego stanowiska, mówiąc: „Spodziewam się, że będą podtrzymywać narrację, że było to działanie zgodności wynikające z umowy i oceny ryzyka, a nie arbitralna kara”.
Nawet Alex Chandra, partner w IGNOS Law Alliance, powiedział Decrypt, że sąd prawdopodobnie zapyta, czy inwestorzy byli traktowani sprawiedliwie i równo, czy też prawa zarządcze mogły być „jednostronnie zmienione po wystąpieniu zdarzenia wyzwalającego”.
"Na papierze te same standardy prawne mają zastosowanie do WLFI, co do każdego innego emitenta" – zauważył Brisov.
Prawdziwe ryzyko dla World Liberty, powiedział, leży w trzech obszarach: prywatnych sporach cywilnych, prokuratorach stanowych z uprawnieniami w zakresie oszustw konsumenckich działających niezależnie od polityki federalnej – w szczególności w Nowym Jorku i Kalifornii – oraz regulatorach spoza USA decydujących, czy token może być sprzedawany w ich jurysdykcjach.
Token WLFI jest obecnie notowany po około 0,08 dolara, co oznacza spadek o prawie 76% od jego wrześniowego historycznego maksimum wynoszącego 0,33 dolara, według danych CoinGecko.