ecb-paper-says-defi-governance-highly-concentrated
Dokument ECB poddaje w wątpliwość, czy DeFi DAO są na tyle zdecentralizowane, aby działać poza MiCA
Praca robocza EBC wykazała, że zarządzanie DeFi pozostaje wysoce skoncentrowane, co utrudnia wysiłki mające na celu określenie, kto powinien podlegać nadzorowi MiCA.
2026-03-27 Źródło:cointelegraph.com

Europejski Bank Centralny opublikował 26 marca dokument roboczy, w którym stwierdził, że zarządzanie w czterech głównych protokołach DeFi jest silnie scentralizowane.

Dokument personelu analizuje Aave, MakerDAO, Ampleforth i Uniswap, i stwierdza, że choć tokeny zarządzania są przechowywane na dziesiątkach tysięcy adresów, to 100 największych posiadaczy kontroluje ponad 80% podaży w każdym protokole.

Na podstawie migawek posiadanych aktywów z listopada 2022 i maja 2023 roku, autorzy odkryli, że duża część tokenów zarządzania mogła być powiązana albo z samymi protokołami, albo z scentralizowanymi i zdecentralizowanymi giełdami, przy czym Binance było największym zidentyfikowanym scentralizowanym posiadaczem giełdowym we wszystkich czterech protokołach.

Autorzy stwierdzili, że ustalenia te podważają pogląd, iż zdecentralizowane autonomiczne organizacje (DAO) są z natury zdecentralizowane, podnosząc pytania o odpowiedzialność i komplikując wysiłki w celu identyfikacji możliwych punktów zaczepienia regulacyjnego w ramach unijnego rozporządzenia Markets in Crypto-Assets Regulation (MiCA). MiCA obecnie wyklucza „w pełni zdecentralizowane” usługi ze swojego zakresu.

Najwięksi posiadacze tokenów dominują w zarządzaniu

Autorzy przyjrzeli się również temu, kto faktycznie głosuje nad kluczowymi propozycjami, wnioskując, że czołowi głosujący to w większości delegaci, którzy posiadają delegowaną moc głosu od mniejszych posiadaczy tokenów. 

20 największych głosujących w Ampleforth kontroluje 96% delegowanej siły głosu, podczas gdy 10 największych głosujących w MakerDAO posiada 66% głosów delegowanych, a 18 największych w Uniswap – 52%. Około jedna trzecia czołowych głosujących nie może zostać publicznie zidentyfikowana, a wśród tych, których można, największe grupy to osoby prywatne i firmy Web3, a następnie stowarzyszenia blockchain na uniwersytetach i firmy venture capital.

Powiązane: DAO mogą potrzebować porzucić decentralizację, aby pozyskać instytucje

Dokument roboczy EBC na temat DeFi: Źródło: EBC

Cointelegraph skontaktował się z Aave, Uniswap, MakerDAO i Ampleforth, ale do czasu publikacji nie otrzymał odpowiedzi.

Kavi Jain, starszy analityk badawczy w Bitwise, powiedział Cointelegraphowi, że wiele dużych protokołów DeFi w praktyce nie było tak zdecentralizowanych, jak mogłoby się wydawać, szczególnie na wcześniejszych etapach, gdzie mała grupa nadal ma „znaczący wpływ na decyzje”.

Wskazał na niedawną debatę dotyczącą zarządzania Aave, która podkreśliła, jak nawet w strukturze DAO siła głosu może „nadal być skoncentrowana wśród kilku uczestników”.

MiCA staje przed problemem odpowiedzialności w DeFi

Dokument kataloguje, co faktycznie decyduje zarządzanie, stwierdzając, że największa część propozycji dotyczy „parametrów ryzyka”, które kształtują profile ryzyka protokołów. To rodzi dalsze pytania o odpowiedzialność, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że z publicznych danych „nie można” stwierdzić, czy aktywa powiązane z protokołem należą do założycieli, deweloperów czy skarbców, ani czy portfele giełdowe głosują swoimi własnymi pozycjami, czy pozycjami klientów.

Powiązane: Jak błąd cenowy o 2,85% wywołał likwidacje na Aave o wartości 27 milionów dolarów

Istnieją pewne zastrzeżenia co do metodologii, a sam dokument ostrzega, że nie obejmuje on „pełnego zakresu ekosystemu DeFi” z powodu niewystarczającej ilości danych.

Dokument podkreśla również, że odzwierciedla on poglądy autorów, a nie oficjalną politykę EBC, jednak ostrzega, że trudność w wiarygodnym zidentyfikowaniu, kto kontroluje główne protokoły, utrudnia oparcie się na popularnych punktach wejścia, takich jak posiadacze tokenów zarządzania, deweloperzy czy scentralizowane giełdy, i stwierdza, że odpowiedni punkt zaczepienia może różnić się w zależności od protokołu i wymagać informacji, które nie są publicznie dostępne.

Jego ustalenia odzwierciedlają wcześniejsze ostrzeżenia Rady Stabilności Finansowej i innych podmiotów, cytowane w dokumencie, że obietnica disintermediacji w DeFi często maskuje nowe formy koncentracji i ryzyka zarządzania, które przypominają, a czasem wzmacniają, te obserwowane w tradycyjnych finansach.

Magazyn: Fork Fusaka Ethereum wyjaśniony dla laików — Co to jest, do diabła, PeerDAS?