
CTO Ripple, David Schwartz, obronił decyzję Arbitrum o zamrożeniu ponad 30 000 ETH powiązanych z niedawnym exploitem KelpDAO.
Powiedział, że ten ruch był porównywalny do reakcji Bitcoina na błąd przepełnienia wartości z 2010 roku, kiedy sieć zaakceptowała rollback po tym, jak atakujący stworzył miliardy monet.
Komentarze pojawiły się po tym, jak Rada Bezpieczeństwa Arbitrum interweniowała, aby zamrozić 30 766 ETH powiązanych z exploiterem. Działanie to zabezpieczyło środki bez zmiany szerszego stanu sieci, ale także ponownie rozbudziło debatę na temat decentralizacji i kontroli awaryjnej.
Schwartz powiedział, że reakcja Arbitrum nie powinna być postrzegana jako odejście od zasad decentralizacji. Argumentował, że społeczności mogą odrzucić stan sieci, który uważają za nieprawidłowy i podjąć kroki w celu jego skorygowania.
Wskazał na incydent przepełnienia Bitcoina z 2010 roku, kiedy to atakujący wybił ponad 184 miliardy BTC z powodu błędu. Satoshi Nakamoto i pierwsi deweloperzy wydali poprawkę, a operatorzy węzłów ją przyjęli, co doprowadziło do rollbacku łańcucha.
W poście na X Schwartz powiedział: „To jest dokładnie to, co Bitcoin zrobił w odpowiedzi na incydent przepełnienia”. Dodał, że operatorzy węzłów odrzucili wówczas stan bazy danych wygenerowany przez istniejące zasady i wybrali zmianę tych zasad.
Schwartz dodał, że nikt nie był zmuszony do zaakceptowania wcześniejszego stanu blockchaina. Powiedział, że ten proces pokazał, jak zdecentralizowane sieci mogą działać, gdy użytkownicy nie akceptują już wyniku generowanego przez konsensus.
Rada Bezpieczeństwa Arbitrum zamroziła 30 766 ETH po exploicie KelpDAO. Zwolennicy twierdzili, że ten krok pomógł szybko zabezpieczyć skradzione środki i uniknął szerszych szkód dla ekosystemu.
Krytycy stwierdzili, że ten ruch wzbudził obawy, ponieważ rada może aktualizować smart kontrakty na warstwie bazowej Ethereum bez wymagania od każdego operatora węzła pobierania nowego forka oprogramowania. Ta władza skłoniła niektórych użytkowników do kwestionowania, jak zdecentralizowana sieć pozostaje w praktyce.
Jeden z krytyków, zidentyfikowany w raporcie jako Nakamoto, powiedział: „Rada Bezpieczeństwa ma uprawnienia do aktualizacji smart kontraktu na L1, co jest w efekcie mechanizmem przymusu, który absolutnie nie ma nic wspólnego z decentralizacją”.
Krytyka ta skupiała się na tym, czy uprawnienia awaryjne posiadane przez małą grupę mogą pasować do zdecentralizowanego modelu. Kwestia ta stała się powracającym punktem debaty w sieciach blockchain po dużych exploitach.
Exploit KelpDAO zapoczątkował szerszą dyskusję na temat tego, jak sieci powinny reagować, gdy skradzione środki szybko przemieszczają się między łańcuchami. W przypadku Arbitrum rada działała, aby zamrozić ETH bez czekania na szerszy proces zarządzania.
Schwartz powiedział, że społeczność Arbitrum stanęła w obliczu stanu sieci, który uznała za nielegalny, a rada zareagowała, aby przywrócić porządek. Powiedział, że działanie to odzwierciedlało wybór społeczności, a nie odrzucenie decentralizacji.
Jego obrona umieściła decyzję Arbitrum w kontekście długotrwałej debaty w świecie kryptowalut. Z jednej strony są ci, którzy popierają interwencje awaryjne w celu odzyskania środków. Z drugiej strony są ci, którzy twierdzą, że takie uprawnienia osłabiają podstawową ideę zdecentralizowanej kontroli.