
Arc, nadchodzący blockchain warstwy 1 wspierany przez Circle, emitenta stablecoina USDC, ogłosił, że jego zbliżające się uruchomienie sieci głównej będzie zawierać obsługę podpisów postkwantowych – co jest częścią szerszego planu działania mającego na celu zaradzenie rosnącym obawom dotyczącym zagrożeń dla kryptowalut ze strony komputerów kwantowych.
Blockchain kompatybilny z Maszyną Wirtualną Ethereum ma na celu ochronę instytucjonalnych aktywów cyfrowych przed przyszłymi atakami kwantowymi, które mogłyby złamać obecne systemy kryptograficzne.
Plan działania sieci obejmuje portfele, prywatny stan inteligentnych kontraktów, uwierzytelnianie walidatorów i wspierającą infrastrukturę. W przeciwieństwie do podejść, które wymuszałyby destrukcyjne resetowania całej sieci, projekt Arc jest opcjonalny i nie wymaga obowiązkowej migracji, jak podaje firma.
Wsparcie dla podpisów postkwantowych pojawi się wraz ze zbliżającym się uruchomieniem sieci głównej, natomiast ochrona prywatnego stanu odporna na kwanty jest określana jako ulepszenie „krótkoterminowe”. Infrastruktura zaprojektowana pod kątem postkwantowym pojawi się później, a następnie nastąpi „długoterminowe” ulepszenie wzmocnienia podpisów walidatorów.
Wyzwania techniczne są znaczące. Podczas gdy klasyczne podpisy mierzą 64-65 bajtów, podpisy postkwantowe mogą być o rząd wielkości większe. Finalizacja bloku Arc w czasie poniżej sekundy pozostawia atakującym jedynie 500 milisekund na sfałszowanie podpisów walidatorów. Dokument planu działania podkreśla, że blockchainy potrzebują ochrony odpornej na kwanty na każdej warstwie stosu, nie tylko na poziomie portfela.
Ten krok podkreśla wyzwania stojące przed ugruntowanymi sieciami – migracja Bitcoina do portfeli postkwantowych może zająć miesiące ciągłego przetwarzania w najlepszym przypadku, jak wynika z dokumentacji Arc.
„Organizacje, które poprowadzą tę transformację, to te, które rozpoczęły budowę, zanim pilna potrzeba stała się niezaprzeczalna” – czytamy we wpisie Arc. Złożoność techniczna migracji odpornych na kwanty stanowi znaczące przeszkody dla sieci z dużą bazą użytkowników i rozbudowaną infrastrukturą.
Zagrożenie kwantowe zyskało na pilności, gdy „Dzień Q” – kiedy komputery kwantowe mogą złamać kryptografię klucza publicznego – zbliża się. Narodowy Instytut Standardów i Technologii ostrzegł przed atakami typu „zbieraj teraz, odszyfruj później”, w których przeciwnicy gromadzą zaszyfrowane dane dzisiaj, aby odszyfrować je, gdy komputery kwantowe staną się wystarczająco potężne.
Większość głównych sieci blockchain nie jest odpowiednio przygotowana na zagrożenia kwantowe, które mogłyby unieważnić obecne zabezpieczenia, co czyni proaktywne podejścia coraz bardziej kluczowymi dla ochrony długowiecznych aktywów cyfrowych.
Deweloperzy Bitcoina przedyskutowali potencjalne rozwiązania łagodzące przez lata, a propozycja ulepszenia Bitcoina (BIP 360) ostatnio zyskała na popularności. Tymczasem deweloperzy Ethereum skupili się wokół planu działania promowanego przez współzałożyciela Vitalika Buterina i Fundację Ethereum, z planami wdrożenia odporności na kwanty, zanim stanie się to problemem.
Cena ALGO wzrosła w ciągu ostatniego tygodnia po tym, jak blockchain Algorand został zacytowany w pracy badawczej Google na temat kryptografii postkwantowej. Google niedawno stwierdziło, że zagrożenie kwantowe dla Bitcoina może zakorzenić się do 2032 roku, jeszcze wcześniej niż przewidywano.