captive-audience-drive-demand-morgan-stanley-bitcoin-etf-bloomberg-analyst
„Uwięziona publiczność” może napędzać popyt na Bitcoin ETF Morgan Stanley: Analityk Bloomberga
Morgan Stanley dołącza do imprezy z Bitcoin ETF z opóźnieniem, ale Eric Balchunas z Bloomberga twierdzi, że bank inwestycyjny nie pojawia się z pustymi rękami.
2026-04-07 Źródło:decrypt.co

W skrócie

  • Bitcoin Trust Morgan Stanley ma zadebiutować już w środę, po tym jak SEC dało zielone światło regulacyjne dla funduszu notowanego na giełdzie.
  • Produkt ten staje w szranki z ugruntowanym tytanem, spotowym funduszem Bitcoin ETF BlackRock, ale Morgan Stanley zwiększa konkurencyjność dzięki najniższym opłatom w branży.
  • Tymczasem jeden z największych banków inwestycyjnych dysponuje „armią doradców”, która może wesprzeć adopcję produktu, jak stwierdził Eric Balchunas z Bloomberga.

Bitcoin Trust Morgan Stanley spodziewa się ostrej konkurencji, gdy zadebiutuje już w środę, ale fundusz notowany na giełdzie jest gotowy, aby wejść na zatłoczone pole z wyraźnymi przewagami, według Erica Balchunasa, starszego analityka ETF w Bloomberg.

Dzięki połączeniu niskich opłat i wewnętrznej dystrybucji, Balchunas powiedział we wtorek Decrypt, że produkt oferowany przez firmę z aktywami o wartości 9,3 biliona dolarów ma duże szanse na odebranie impetu wiodącej w branży alternatywie BlackRock.

„Nie pokona BlackRocka i nie stanie się największy, ale wierzę, że będzie sobie dobrze radził” – powiedział, odnosząc się do spotowego funduszu Bitcoin ETF Morgan Stanley. „Morgan Stanley ma po swojej stronie własną bazę klientów. Dysponuje własną armią doradców.”

Z około 16 000 doradców finansowych zatrudnionych w Morgan Stanley, adopcja MSBT zostanie wzmocniona przez rekomendacje dla klientów, powiedział Balchunas. Zauważył, że Fidelity ma kilku doradców — ale „Morgan Stanley to zupełnie inny poziom”.

W zeszłym roku Globalny Komitet Inwestycyjny Morgan Stanley zarekomendował przeznaczenie do 4% portfeli inwestorów na kryptowaluty w celu „oportunistycznego wzrostu”. Wśród klientów, te alokacje mogą wkrótce zyskać dalszą legitymizację, dzięki wtorkowej zgodzie SEC na debiut MSBT.

Balchunas zauważył, że „marka Morgan Stanley jest ogromna”, co kontrastuje z kilkoma zarządzającymi aktywami kryptowalutowymi, którzy wprowadzili swoje produkty obok BlackRocka.

Gdy różni emitenci dopracowywali wnioski przed amerykańskim debiutem spotowych funduszy Bitcoin ETF w 2024 roku, Balchunas zaczął używać terminu „Terrordome” do opisania intensywnie konkurencyjnego środowiska dla opłat wschodzących emitentów. Stwierdził, że Morgan Stanley stanął na wysokości zadania.

Fundusze ETF pobierają tzw. wskaźnik kosztów, odejmując opłaty od aktywów funduszu na pokrycie kosztów zarządzania, administracyjnych i operacyjnych. Spotowy fundusz Bitcoin ETF Morgan Stanley ma zadebiutować z wskaźnikiem kosztów wynoszącym 0,14%, przebijając opłatę BlackRocka w wysokości 0,25% za jego iShares Bitcoin Trust ETF (IBIT).

Balchunas powiedział, że cel Morgan Stanley jest niższy niż większość tradycyjnych firm jest skłonna zaakceptować, ale ten ruch prawdopodobnie ma strategiczne elementy, jeśli chodzi o postrzeganie przez doradców.

„Masz ten produkt, który jest wystarczająco tani, by [alokacje] nie wyglądały jak konflikt interesów” – powiedział. „Dosłownie wybierają najbardziej powierniczy produkt, jeśli patrzeć tylko na opłaty”.

Dla firmy, która „spóźniła się na imprezę”, Balchunas zauważył, że różnicowanie jest kluczowe. Założył się, że Morgan Stanley zrobił wystarczająco dużo, aby odróżnić swój produkt od BlackRocka, który od swojego debiutu przyciągnął 63,3 miliarda dolarów, według CoinGlass.

Balchunas porównał IBIT do legendy koszykówki Michaela Jordana. W tym momencie, jak powiedział, fundusz ETF BlackRock ugruntował swoją pozycję jako niezaprzeczalny lider w swojej dziedzinie dzięki solidnej płynności i ogromnemu rynkowi opcji.

Historycznie, opłaty Grayscale Bitcoin Trust ETF były najwyższe i wynosiły 1,5%. Mimo to, zarządzający aktywami wprowadził w zeszłym roku wersję „Mini”, która ma wskaźnik kosztów 0,15%, niższy niż prawie każda inna alternatywa na rynku.

VanEck Bitcoin Trust obecnie nie pobiera opłat od inwestorów. Jest to jednak spowodowane tym, że zarządzający aktywami zastosował tzw. zwolnienie z opłat. Jego wskaźnik kosztów pozostanie na poziomie 0% do końca lipca, chyba że wcześniej przekroczy 2,5 miliarda dolarów aktywów.

Decrypt skontaktował się z Morgan Stanley w celu uzyskania komentarza.