
Wyścig między komputerami kwantowymi a kryptografią Bitcoina stał się powracającym tematem w branży kryptowalut. Jednak pomimo rosnących obaw o „dzień Q” Bitcoina, nowy raport firmy inwestycyjnej Bernstein mówi, że wynik jest mało prawdopodobny, by okazał się katastrofalny dla największej kryptowaluty na świecie.
Zamiast tego, firma argumentuje, że obliczenia kwantowe powinny być traktowane jako długoterminowy cykl aktualizacji dla Bitcoina i szerszej branży krypto, a nie jako egzystencjalne zagrożenie dla sieci.
„Ryzyko nie jest ani egzystencjalne, ani nowe, ani nie ogranicza się tylko do krypto” – napisał Bernstein, zauważając, że obliczenia kwantowe stanowią również zagrożenie dla wszystkiego, od usług finansowych, przez wojsko, po opiekę zdrowotną.
Według Bernsteina, największe zagrożenie ze strony obliczeń kwantowych dotyczy 1,7 miliona BTC, czyli około 116,6 miliarda dolarów, znajdujących się w portfelach starszej generacji z czasów, gdy Satoshi Nakamoto był jeszcze aktywny online. Dzieje się tak, ponieważ ta pula Bitcoinów była przechowywana we wczesnych formatach adresów, które ujawniają klucze publiczne w blockchainie i mogą być celem ataku typu „zbierz teraz, odszyfruj później”. W przypadku nowszych protokołów szyfrowania, łańcuchów i aktywów świata rzeczywistego powiązanych z krypto, zagrożenie ogranicza się do niektórych niebezpiecznych praktyk, które można złagodzić i którymi można zarządzać, podała firma.
Bernstein podkreślił również, że obliczenia kwantowe nie wpłyną na wydobycie Bitcoina w najbliższej przyszłości.
„Wydobycie Bitcoina nie niesie ze sobą realistycznego ryzyka ze strony [komputerów kwantowych] w oparciu o algorytm Shora, ponieważ szyfrowanie SHA używane w kopaniu jest kwantowo-bezpieczne – przez kilka milionów lat nawet po ostatnich ulepszeniach, w tym algorytmie Grovera.”
Adam Back, CEO Blockstream i pionier Bitcoina, który niedawno został wskazany jako prawdopodobna osoba stojąca za tożsamością Satoshiego Nakamoto według nowego raportu The New York Times, wyraził podobne zdanie.
„Artykuł Google mówi o ulepszeniach algorytmicznych i nie wnosi żadnych ulepszeń sprzętowych” – powiedział Back we wtorek Bloombergowi.
Komentarze Backa pojawiają się w momencie, gdy obawy związane z obliczeniami kwantowymi nasiliły się po nowych badaniach akademickich sugerujących, że do złamania kryptografii krzywych eliptycznych, systemu podpisów cyfrowych używanego przez portfele Bitcoin, może być potrzebnych mniej zasobów kwantowych. Marcowy artykuł Google Quantum AI skrócił również szacunki dotyczące momentu pojawienia się takich możliwości, wskazując na możliwy termin około 2032 roku.
Obecne komputery kwantowe działają z około tysiącem fizycznych kubitów. Złamanie kryptografii używanej przez Bitcoina wymagałoby setek tysięcy stabilnych, skorygowanych błędami kubitów, wraz z dużymi postępami w inżynierii i niezawodności sprzętu.
Back powiedział, że obecne systemy kwantowe pozostają „niezwykle podstawowe” z powodu ograniczeń w korekcji błędów, nazywając nawet najbardziej zaawansowane demonstracje trywialnymi w porównaniu z obliczeniami potrzebnymi do naruszenia kryptografii Bitcoina.
„Największe obliczenie, jakie wykonał, to rozłożenie liczby 21 na siedem razy trzy” – powiedział. „Coś, co potrafią zrobić dzieci ze szkoły podstawowej.”
Bitcoin opiera się na kryptografii krzywych eliptycznych do zabezpieczania transakcji oraz haszowaniu SHA-256 do zasilania wydobycia. Chociaż raport Bernsteina sugeruje, że komputery kwantowe mogą ostatecznie celować w system podpisów, jest mało prawdopodobne, aby zagroziły algorytmowi wydobycia.
Najlepszym podejściem, jak powiedział Back, jest przygotowanie użytkowników Bitcoina na stopniowe przejście na zabezpieczenia odporne na kwantowe ataki.
„Rozsądnie jest przygotować Bitcoin i dać ludziom możliwość migracji ich kluczy do formatu gotowego na kwantowe zagrożenia” – powiedział. „Im dłużej użytkownicy Bitcoina będą mieli czas na migrację swoich kluczy, a depozytariusze i giełdy na przeniesienie swoich monet do formatu gotowego na kwantowe zagrożenia, tym będzie bezpieczniej” – dodał.