arthur-hayes-rejects-the-clarity-act-at-consensus
Arthur Hayes odrzuca regulacje kryptowalut na Consensus Miami
Arthur Hayes, współzałożyciel BitMEX, argumentował na Consensus Miami 2026, że kryptowaluty nie potrzebują ustawodawstwa takiego jak CLARITY Act, aby funkcjonować lub rozwijać się. Hayes stwierdził, że ustawa przede wszystkim przynosi korzyści scentralizowanym firmom dysponującym zasobami lobbystycznymi, a nie szerszemu zdecentralizowanemu ekosystemowi. Twierdził, że podaż pieniędzy fiducjarnych, a nie jasność regulacyjna, jest jedynym czynnikiem determinującym cenę bitcoina.
2026-05-06 Źródło:crypto.news

Arthur Hayes powiedział na Consensus Miami 2026, że ustawa CLARITY mija się z celem kryptowalut, argumentując, że wartość bitcoina wynika właśnie z działania poza jakimkolwiek systemem regulacyjnym.

Podsumowanie
  • Współzałożyciel BitMEX, Arthur Hayes, argumentował na Consensus Miami 2026, że kryptowaluty nie potrzebują ustawodawstwa takiego jak ustawa CLARITY, aby funkcjonować lub rosnąć.
  • Hayes stwierdził, że projekt ustawy przynosi korzyści głównie scentralizowanym firmom dysponującym zasobami lobbingowymi, a nie szerzej pojętemu zdecentralizowanemu ekosystemowi.
  • Argumentował, że podaż pieniądza fiducjarnego, a nie jasność regulacyjna, jest jedyną zmienną, która decyduje o cenie bitcoina.

Współzałożyciel BitMEX i dyrektor ds. inwestycji w Maelstrom, Arthur Hayes, wystąpił na scenie Consensus Miami 2026 5 maja, aby argumentować, że regulacje dotyczące kryptowalut są nie tylko niepotrzebne, ale wręcz bezpośrednio sprzeczne z podstawową propozycją wartości bitcoina. Jego uwagi pojawiły się, gdy Kongres zbliża się do potencjalnego kluczowego głosowania nad ustawą CLARITY przed przerwą z okazji Memorial Day 21 maja.

„To jest wartość, którą bitcoin zapewnia poza aparatem regulacyjnym” – powiedział Hayes publiczności. „To właśnie dlatego nie podlega on reżimowi regulacyjnemu, któremu niektórzy z was chcieliby go podporządkować za pomocą ustaw takich jak Clarity Act i innych.”

Hayes przedstawił prostą tezę: jedyną zmienną, która wpływa na cenę bitcoina, jest całkowita liczba jednostek walut fiducjarnych w obiegu. „Jeśli chcesz rozmawiać o cenie bitcoina i jego wartości godziwej, liczy się tylko to, ile jednostek walut fiducjarnych jest dzisiaj w obiegu” – powiedział. Ustawodawstwo, jego zdaniem, jest nieistotne dla tego obliczenia.

Argumentował również, że ustawa CLARITY służy przede wszystkim scentralizowanym firmom kryptowalutowym prowadzącym operacje lobbingowe w Waszyngtonie, a nie zdecentralizowanemu ekosystemowi, który nadaje tej klasie aktywów jej znaczenie.

Ustawa CLARITY przeszła przez Izbę Reprezentantów i Senacką Komisję Rolnictwa, ale musi jeszcze przejść przez poprawki Komisji Bankowej i uzyskać próg 60 głosów w Senacie przed przerwą 21 maja.

Jak podało crypto.news, grupy bankowe nadal sprzeciwiają się przepisom dotyczącym dochodowości stablecoinów, co dodatkowo zmniejsza już i tak wąskie okno czasowe.

Stanowisko Hayesa jest w bezpośredniej sprzeczności z dominującym tonem na Consensus 2026, gdzie większość prelegentów z branży, w tym dyrektor generalny Ripple Brad Garlinghouse, nalegała na Senat, aby szybko przyspieszył uchwalenie ustawy. Dla Hayesa ten entuzjazm odzwierciedla interesy scentralizowanych podmiotów dominujących, a nie ekosystem, który bitcoin miał na celu ominąć.