
Australijski organ nadzoru korporacyjnego ostrzegł, że fałszywe platformy kryptowalutowe promowane w „grupach handlowych” w stylu WhatsAppa, celują w młodych inwestorów, oferując sfabrykowane zyski, fałszywe księgi zleceń i zmyślone opłaty za wypłatę środków.
Australijska Komisja Papierów Wartościowych i Inwestycji (ASIC) wydała nowe ostrzeżenie przed oszustwami dotyczącymi fałszywych platform handlu kryptowalutami, promowanych za pośrednictwem WhatsAppa i innych komunikatorów. Stwierdzono, że strony te wyświetlają fałszywe transakcje i fałszywe zyski, kierując pieniądze ofiar bezpośrednio do oszustów. W ostrzeżeniu opublikowanym 24 maja ASIC poinformowała, że platformy te „pokazują zyski i transakcje, ale w rzeczywistości nie ma prawdziwego handlu, a strona zawiera fałszywe dane”, dodając, że „wszelkie pieniądze wpłacone na te platformy trafiają bezpośrednio do oszustów.”
Haczyk jest prosty i perfidny. Oszuści dołączają lub tworzą grupy poświęcone „handlowi akcjami” i „wskazówkom giełdowym”, podszywają się pod odnoszących sukcesy traderów lub rozpoznawalne osobistości rynkowe, a następnie kierują użytkowników do fałszywych platform kryptowalutowych, które wyglądają na legalne, dopóki inwestorzy nie spróbują wypłacić środków. Wówczas zostaje im powiedziane, że muszą zapłacić sfabrykowane „opłaty za uwolnienie aktywów lub zysków”. ASIC stwierdziła, że te opłaty również „trafiają bezpośrednio do oszustów i żadne aktywa nie są uwalniane.”
Młodzi Australijczycy wydają się być preferowaną ofiarą. ASIC podała, że dane z ankiet związane z tym ostrzeżeniem pokazują, iż 23% Australijczyków w wieku od 18 do 28 lat już posiada kryptowaluty, 72% pokolenia Z widziało reklamy kryptowalut w mediach społecznościowych, a 41% twierdzi, że otrzymywało bezpośrednie oferty inwestycji w kryptowaluty online. To połączenie sprawia, że są oni wyjątkowo podatni na kontakt za pośrednictwem tych samych kanałów, których oszuści używają do budowania zaufania i poczucia pilności.
Ostrzeżenie ASIC jest ważne, ponieważ nie jest to prymitywne oszustwo e-mailowe z 2012 roku; to wyrafinowany system inżynierii społecznej, zbudowany wokół intymności opartej na aplikacjach, fałszywych panelach użytkownika i presji psychologicznej. Regulator zalecił użytkownikom, aby „ZATRZYMALI SIĘ” zanim podejmą działania na podstawie porad inwestycyjnych widzianych w mediach społecznościowych lub w grupach na komunikatorach, aby „SPRAWDZILI”, czy firma posiada licencję i czy przedsiębiorstwo kryptowalutowe figuruje w rejestrze dostawców usług w zakresie wirtualnych aktywów AUSTRAC, oraz aby „CHRONILI SIĘ” kontaktując się natychmiast ze swoim bankiem, jeśli pieniądze lub dane osobowe zostały już wysłane.
Te porady wpisują się w szerszy schemat w australijskiej walce z oszustwami kryptowalutowymi. W poprzednim raporcie crypto.news Australijska Policja Federalna podała, że Australijczycy stracili ponad 122 miliony dolarów w wyniku oszustw inwestycyjnych związanych z kryptowalutami w ciągu ostatnich 12 miesięcy, przy czym osoby poniżej 50. roku życia stanowiły 60% przypadków. Ten sam artykuł odnotował, że ASIC koordynowała zamknięcie ponad 7300 stron phishingowych i oszukańczych od lipca 2023 roku, w tym 615 oszustw inwestycyjnych w kryptowaluty i 5530 fałszywych platform inwestycyjnych.
Wtórne oszustwo jest jeszcze bardziej cyniczne. ASIC ostrzegła, że tzw. usługi odzyskiwania środków celują w osoby, które już raz padły ofiarą oszustwa, skutecznie sprzedając fałszywą nadzieję ofiarom zdesperowanym, aby odzyskać utracone pieniądze. Europejscy regulatorzy opisali tę samą taktykę jako oszustwo typu „recovery room”, gdzie oszuści kontaktują się z wcześniejszymi ofiarami i oferują fałszywą pomoc w odzyskaniu środków za kolejną opłatą.
Niekomfortowa dla branży kwestia polega na tym, że tego typu oszustwa nadal kwitną, ponieważ kryptowaluty pozostają idealną otoczką dla oszustw: szybkie rozliczanie, globalny zasięg, słaba weryfikacja użytkowników (due diligence) oraz detaliczna publiczność wytrenowana w pogoni za asymetrycznym zyskiem. W innej historii na crypto.news Coinbase ostrzegł, że użytkownicy pokolenia Z są coraz bardziej narażeni na fałszywe strony internetowe, oszustwa w mediach społecznościowych i schematy odzyskiwania środków, co podkreśla, że wiek i biegłość cyfrowa nie chronią automatycznie ludzi przed wyrafinowanymi oszustwami.
W tym scenariuszu nie ma też niczego wyłącznie australijskiego. Poprzedni artykuł crypto.news opisywał, jak indyjska policja zamknęła fałszywą platformę promowaną na WhatsAppie i Telegramie, która rzekomo ukradła ponad 90 000 dolarów, podczas gdy nowozelandzki FMA wydał podobne ostrzeżenia przed fałszywymi platformami inwestycyjnymi w kryptowaluty rozpowszechnianymi za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Najbardziej użyteczna instrukcja ASIC jest zarazem najmniej efektowna: weryfikuj przed wysłaniem pieniędzy. AUSTRAC twierdzi, że każda firma świadcząca usługi w zakresie wirtualnych aktywów w Australii musi być zarejestrowana, a prowadzenie takich usług bez rejestracji jest nielegalne, co oznacza, że rejestr nie jest magiczną tarczą, ale stanowi podstawowy filtr przeciwko oczywistym oszustwom. Dla sektora, który nieustannie obiecuje masową adopcję, to jest żenująca rzeczywistość: zbyt wielu nowych użytkowników po raz pierwszy styka się z kryptowalutami poprzez oszustwo.