
TeraWulf kupił teren w Kentucky przeznaczony na ponad 1 gigawat mocy obliczeniowej AI i wysokowydajnej, co sprawia, że zwrot firmy od czystego wydobycia Bitcoina jest niemożliwy do zignorowania.
TeraWulf ujawnił we wtorek, że nabył kampus danych Muskie od Industrial Equity Partners, dodając hiperskalowe centrum AI i HPC we wschodnim Kentucky, które według firmy może obsługiwać ponad 1 GW przyszłej mocy centrum danych. Nieruchomość znajduje się na około 285 akrach w obrębie większego, 1000-akrowego kompleksu przemysłowego EastPark, gdzie prace terenowe już się rozpoczęły, a znaczna część ram prawnych dotyczących zagospodarowania przestrzennego i pozwoleń jest podobno już wdrożona.
Dostęp do energii to prawdziwa historia. Kentucky Power, spółka zależna American Electric Power, buduje podstację 345 kV, która zostanie podłączona do istniejącej sieci przesyłowej 765 kV, zapewniając TeraWulf rodzaj połączenia o skali sieci, które ma znacznie większe znaczenie w rozwoju AI niż stare kryptowalutowe slogany o „przywództwie w hashrate”. Zgodnie z raportem firmy, pierwsza transza 500 MW jest oczekiwana w drugiej połowie 2028 roku, a druga transza 500 MW w drugiej połowie 2030 roku, co czyni to długoterminową inwestycją infrastrukturalną, a nie szybkim spekulacyjnym nagłówkiem.
Nabycie to również rozszerza zasięg TeraWulf w Kentucky do ponad 2,8 GW w ramach dwóch projektów, wzmacniając argument, że firma nie jest już tylko górnikiem Bitcoina z pobocznymi ambicjami w zakresie obliczeń. Ma to znaczenie, ponieważ ekonomia firmy już się zmienia: w pierwszym kwartale 2026 roku TeraWulf wygenerował 34 miliony dolarów przychodu, z czego 21 milionów dolarów pochodziło z przychodów z leasingu HPC, podczas gdy wydobycie Bitcoina wniosło mniej niż 13 milionów dolarów.
Ta struktura przychodów jest kluczowym faktem i przebija się przez marketing. Działalność TeraWulf w zakresie leasingu AI i HPC już wyprzedziła wydobycie jako główne źródło przychodów, co oznacza, że firma efektywnie monetyzuje dostęp do energii, grunty, chłodzenie i połączenia, zamiast polegać głównie na nagrodach za bloki i opłatach transakcyjnych.
W poprzednim raporcie crypto.news, wyniki TeraWulf za pierwszy kwartał zostały opisane jako pierwszy moment, w którym obliczenia o wysokiej wydajności wyraźnie przewyższyły Bitcoina jako główny motor napędowy przychodów firmy. Inny artykuł crypto.news zauważył, że Bernstein szacuje ponad 90 miliardów dolarów ogłoszonych partnerstw infrastrukturalnych AI i twierdzi, że notowani na giełdzie górnicy kontrolują obecnie ponad 27 GW planowanej mocy, co czyni ich strategicznymi strażnikami dla obliczeń, a nie tylko operatorami spekulacyjnych fabryk hashu.
Mimo to, rynek nie powinien udawać, że ta transformacja jest czysta i pozbawiona ryzyka. Pierwszy kwartał TeraWulf obejmował również stratę netto w wysokości 427,6 miliona dolarów, w dużej mierze spowodowaną bezgotówkową przeszacowaniem warrantów, wynagrodzeniem opartym na akcjach i odpisami z tytułu utraty wartości, co przypomina, że „zwrot w kierunku AI” stał się ulubioną narracją dla firm nadal posiadających nieatrakcyjne bilanse i kapitałochłonne, stare aktywa wydobywcze. Innymi słowy, AI nie ratuje górników przed trudnymi realiami ekonomicznymi; daje im bardziej atrakcyjną historię do opowiedzenia, podczas gdy próbują refinansować się, aby pozostać istotnymi.
TeraWulf nie jest sam. W całym sektorze górnicy przekierowują energię z Bitcoina do centrów danych AI, ponieważ klienci AI podpisują dłuższe umowy, oferują bardziej przewidywalne przepływy pieniężne i mniej przejmują się cyklem halvingu Bitcoina, a bardziej tym, czy dana lokalizacja może dostarczyć energię na czas.
Crypto.news już śledziło tę szerszą zmianę. W jednej z wcześniejszych historii, Core Scientific sprzedał w pierwszym kwartale Bitcoiny o wartości 208,3 miliona dolarów, aby sfinansować własną budowę centrum danych AI, z przychodami z kolokacji rosnącymi do 77,5 miliona dolarów, podczas gdy przychody z wydobycia spadły do 30,1 miliona dolarów. W innym artykule crypto.news, Core przedstawił plany przekształcenia swojej kopalni w Pecos w Teksasie w kampus AI o mocy 1,5 GW, przekierowując około 300 MW wcześniej wykorzystywanych do wydobycia Bitcoina.
Niewygodny wniosek jest taki, że nie jest to już strategia poboczna. Umowa TeraWulf w Kentucky pokazuje, że notowani na giełdzie górnicy coraz częściej postrzegają moc obliczeniową (hashpower) jako przejściowe zastosowanie dla miejsc bogatych w energię, a nie jako cel ostateczny. Bitcoin być może zbudował te firmy, ale obliczenia AI to to, co ich zdaniem może teraz uzasadnić ich wyceny.