
Standard Chartered doradza swoim klientom, aby traktowali najnowszy spadek ceny Ethereum w sposób, w jaki Jeff Bezos doradzał akcjonariuszom Amazona traktować krach dot-comów, argumentując, że „cena tokena to nie spółka” i że fundamenty sprawią, iż cena dogoni je w kolejnym cyklu.
Geoffrey Kendrick, globalny szef działu badań nad aktywami cyfrowymi Standard Chartered, powiedział klientom, że postrzega Ethereum (ETH) „bardzo podobnie do tego, jak Jeff Bezos opisał cenę akcji Amazona podczas pęknięcia bańki technologicznej w 2001 roku”, nalegając, że ostatnia korekta „nie odzwierciedla ciągłych ulepszeń w fundamentalnych wskaźnikach sieci Ethereum”.
W notatce podsumowanej przez dziennikarkę Yogitę i media takie jak The Block, Kendrick opiera się na cytacie Bezosa, że „cena akcji to nie spółka”, wskazując, jak Amazon spadł do około 6 dolarów na początku 2000 roku, zanim stał się bilionowym gigantem.
Argument jest prosty: cena Ethereum, która gwałtownie spadła z ostatnich szczytów i czasami spadała poniżej 2000 dolarów w 2026 roku, „pozostaje w tyle za poprawiającymi się fundamentami i ostatecznie je dogoni”, jak ujęto to w podsumowaniu na The Daily Block.
Kendrick i jego zespół utrzymali swoje główne cele cenowe bez zmian na poziomie 4000 USD do końca 2026 roku i 40 000 USD do 2030 roku. Te liczby sugerują około dwukrotny ruch w ciągu najbliższych 18 miesięcy i nawet 20-krotny wzrost do końca dekady, w porównaniu do poziomów cenowych około 2000-3000 USD, kiedy notatka była sporządzana.
W notatce dla klienta Kendrick wyraźnie nawiązuje do słynnej anegdoty Bezosa, aby argumentować, że rynek błędnie wycenia to, czym stało się Ethereum. „Postrzegam wyniki ETH bardzo podobnie do tego, jak Jeff Bezos opisał cenę akcji AMZN podczas pęknięcia bańki technologicznej w 2001 roku” – napisał, dodając, że podobnie jak Amazon na początku 2000 roku, Ethereum dziś „po cichu staje się kręgosłupem” nowego stosu finansowego, z stablecoinami on-chain, tokenizowanymi aktywami i aktywnością DeFi na poziomie bliskim rekordowym, nawet gdy cena spada.
Notatka skupia się na kilku metrykach: liczbie dziennych transakcji bliskiej rekordowej, nadal dominującym udziale Ethereum w rozliczaniu stablecoinów i jego przewodnictwie w tokenizowanych aktywach świata rzeczywistego.
Wewnętrzna prognoza zespołu aktywów cyfrowych Standard Chartered przewiduje, że podaż stablecoinów wzrośnie do 2 bilionów dolarów w tym cyklu, z czego większość ma znajdować się lub być rozliczana na Ethereum, a Kendrick argumentuje, że „większa aktywność powinna oznaczać wyższą cenę tokena” w miarę upływu czasu, ponieważ popyt na warstwie bazowej, rynki opłat i dynamika stakingu wpływają na wycenę.
Ta logika pokrywa się z wcześniejszymi badaniami banku, omówionymi w styczniowej aktualizacji i szczegółowo przedstawionymi w analizie crypto.news, gdzie Kendrick nieco obniżył średnioterminowe cele dolarowe dla ETH, ale stwierdził, że „perspektywy Ethereum poprawiły się” w stosunku do Bitcoina i spodziewa się, że para ETH/BTC „stopniowo wróci do swoich szczytów z 2021 roku” w miarę dojrzewania przepustowości, DeFi, stablecoinów i regulacji. W oddzielnym wystąpieniu publicznym, cytowanym w transkrypcji na LinkedIn, Kendrick przedstawił swoją długoterminową wizję jeszcze dosadniej: „Moja długoterminowa prognoza to 500 000 USD za BTC do 2030 roku i 40 000 USD za Ethereum do 2030 roku… około 20-krotny wzrost [dla Ethereum], ale także ogromna przewaga [nad Bitcoinem].”
Nie wszyscy zgadzają się z tą analogią ani z celami.
Ta sama notatka i jej wirusowe pochodne, od The Block po posty w mediach społecznościowych kont takich jak Ethprofit, przyznają, że wcześniejsze prognozy Standard Chartered dotyczące kryptowalut nie zawsze były trafne, a wcześniejsze prognozy cykliczne dla bitcoina i etheru były wielokrotnie rewidowane w miarę zmian obrazu makroekonomicznego.
Optymizm Kendricka w dużej mierze zależy od tego, czy USA i kluczowe jurysdykcje zapewnią coś bliskiego jasności regulacyjnej, a nie otwartą wrogość. Wskazuje on konkretnie na połączenie regulacji stablecoinów, ram tokenizacji i potencjalnych zmian w prawie papierów wartościowych jako katalizatorów, które mogłyby odblokować przepływy instytucjonalne do Ethereum, tezę powtórzoną w poprzednich relacjach crypto.news na temat tego, jak zmiany polityczne mogłyby zmienić wycenę aktywa, gdyby stało się ono domyślnym podłożem dla regulowanego DeFi i infrastruktury aktywów świata rzeczywistego.
Na razie rzeczywista cena i kapitalizacja rynkowa Ethereum przedstawiają bardziej skromny obraz. Na obecnych poziomach, oscylujących wokół 2000-2500 USD, z kapitalizacją rynkową znacznie poniżej szczytu z 2021 roku i wciąż daleko od krótkoterminowych celów 4000 USD i długoterminowych 40 000 USD, które Kendrick mu przypisuje, aktywo to wygląda mniej jak pewny powtórka sukcesu Amazona, a bardziej jak makroinstrument o wysokiej becie, wciąż zależny od przepływów z ETF-ów, oczekiwań co do stóp procentowych i grawitacyjnego przyciągania Bitcoina.
Jednak fakt, że globalny bank powołuje się na Bezosa i krach dot-comów, aby bronić Ethereum po bolesnej korekcie, mówi wiele o tym, jak bardzo zmieniła się narracja od poprzedniego cyklu.
Jak ujął to Kendrick w języku, który rozumieją zarówno entuzjaści kryptowalut, jak i analitycy rynków akcji, zakłada się, że „ETH dogoni wewnętrzne metryki” – i że w 2030 roku dzisiejsza akcja cenowa będzie wyglądać jak Amazon za 6 dolarów, a nie Pets.com zmierzające do zera.