
Ekosystem Flare oficjalnie wkracza w nową fazę swojego rozwoju, co potwierdził CEO Hugo Philion. Sieć przygotowuje się na znaczące przestawienie się w kierunku Bitcoina, jednocześnie dalej pozycjonując Flare jako główny hub płynności dla posiadaczy XRP.
W swoim najnowszym oświadczeniu Philion potwierdził, że Flare zamierza zintegrować największą kryptowalutę na świecie jeszcze w tym roku. Według niego, firma jest na dobrej drodze zarówno z implementacją TEE (Trusted Execution Environments), jak i z rozwojem XRPFi, aby dodać wsparcie dla Bitcoina do końca roku.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Flare przekształci się z rozwiązania skupionego głównie na XRP w uniwersalną warstwę obliczeniową dla aktywów, które nie posiadają natywnych smart kontraktów. Wykorzystanie TEE może umożliwić stworzenie bezpiecznych, zdecentralizowanych mostów dla BTC, podobnych do tych obecnie zaimplementowanych dla XRP.
Just to add to this, we think we are on track both with TEEs and with XRPFi adoption to add Bitcoin later this year. https://t.co/76WJLdlJm3
— Hugo Philion (@HugoPhilion) March 31, 2026
Co intrygujące, przejście na Flare 2.0 oznacza nie tylko rozszerzenie obsługiwanych aktywów o Bitcoin, ale także wprowadzenie narzędzi prywatności. Philion podkreśla, że przyciągnięcie uczestników instytucjonalnych i praca z tokenizowanymi aktywami ze świata rzeczywistego wymaga prywatnych obliczeń wraz ze zgodnością regulacyjną.
Użyteczność, w jego opinii, nie jest już opcją, lecz koniecznością. Przyszłość XRP i BTC leży w ich transformacji z pasywnych magazynów wartości w aktywne instrumenty finansowe.
Jeśli integracja Bitcoina zakończy się sukcesem, Flare może stać się kluczowym mostem między wczesną generacją kryptowalut a nowoczesnym ekosystemem zdecentralizowanych finansów. W tych ramach strategia Flare jest jasna: najpierw zdobyć płynność w XRP za pośrednictwem modelu XRPFi, a następnie rozszerzyć tę strukturę na rynek Bitcoina.