
Europejski przemysł kryptowalutowy przygotowuje się na wstrząs.
Okres przejściowy dla rozporządzenia Unii Europejskiej w sprawie rynków kryptoaktywów, znanego jako MiCA, kończy się 1 lipca, zamykając firmom możliwość dalszego działania w ramach dotychczasowych krajowych reżimów. Od tego momentu, firmy obsługujące użytkowników z UE będą musiały posiadać licencję MiCA, czyli jednolite zezwolenie obowiązujące we wszystkich 27 państwach członkowskich.
Dla jej zwolenników, ten kamień milowy jest punktem zwrotnym. Alexis Sirkia, dyrektor firmy Yellow Network zajmującej się infrastrukturą handlową, powiedział, że koniec okresu przejściowego wprowadza branżę w „nową fazę wzrostu”, z jaśniejszymi zasadami pomagającymi w budowaniu przejrzystości i zaufania. Sukces MiCA, jak argumentował, „nie będzie mierzony liczbą wydanych licencji, ale tym, czy pomoże w szerszej adaptacji”.
Rzeczywistość na miejscu jest bardziej skomplikowana. Około 200 firm posiada obecnie pełne zezwolenie CASP, zgodnie z publicznym rejestrem ESMA – to ułamek rynku sprzed MiCA.
Avital Haitovich, partner i szefowa działu blockchain w kancelarii prawnej Gornitzky, stwierdziła, że niska liczba nie dziwi. Wskazała na proces aplikacyjny, który może obejmować setki stron dotyczących zarządzania, kontroli AML, adekwatności kapitałowej i odporności operacyjnej, a następnie wiele rund pytań ze strony regulatora. Zauważyła, że do połowy 2026 roku nie każde państwo członkowskie wydało jeszcze swoje pierwsze licencje.
Haitovich stwierdziła, że MiCA jednocześnie wzmacnia rynek europejski i grozi wypchnięciem płynności w inne miejsca, co jest „podstawowym kompromisem w każdej wczesnej strukturze regulacyjnej”. Jeden paszport i wspólne zasady ułatwiają instytucjom poruszanie się po bloku, ale kosztowna zgodność z przepisami „prawdopodobnie przyspieszy konsolidację” – powiedziała – pozostawiając rynek, który może być „mniejszy, bardziej skoncentrowany i ściślej nadzorowany”.
Presja jest już widoczna na szczycie. Binance, największa na świecie giełda kryptowalut, prawdopodobnie nie otrzyma licencji UE, jak podała agencja Reuters, a grecki regulator rynku ma odrzucić jej wniosek przed upływem terminu. Giełda stwierdziła, że uważa się za zgodną z przepisami i pozostaje „chętna i gotowa do działania w ramach prawdziwie zharmonizowanego reżimu MiCA”, choć ostrzegła, że zakłócenie jej dostępu mogłoby osłabić płynność i konkurencję w całym bloku.
Dla niektórych konsolidacja jest spóźniona. Joe Buttram, CEO firmy Field Digital zajmującej się infrastrukturą aktywów cyfrowych, nazwał tę perspektywę „punktem zwrotnym w europejskim sektorze pośrednictwa kryptowalutowego”. Argumentował, że europejskie firmy maklerskie pozostają rozdrobnione, co zagraża ich konkurencyjności w stosunku do globalnych rywali, i przewidział wzrost liczby przejęć w najbliższym czasie.
Wstrząs wpływa również na inwestycje VC. Varun Datta, CEO i założyciel wczesnej fazy funduszu venture Truth Ventures, powiedział, że epizod Binance podkreśla, iż „skala nie jest równoznaczna z trwałością”. Jasność regulacyjna stała się „filtrem, który kieruje kapitał w stronę założycieli budujących na rzecz długoterminowej adopcji” – argumentował, faworyzując firmy, które traktują zgodność z przepisami i ład korporacyjny jako podstawową ofertę produktową.
Nawet gdy termin zmusza scentralizowane firmy do dostosowania się, regulatorzy zwracają się ku kwestii zdecentralizowanych finansów. Malty regulator finansowy w tym tygodniu rozpoczął badanie, w jaki sposób DeFi może wpasować się w MiCA, zauważając, że wiele pozornie „zdecentralizowanych” projektów nadal zachowuje centralne cechy, takie jak klucze administratora, kontrola zarządzania i prawa do ulepszeń protokołu.
W dokumencie dyskusyjnym otwartym na opinie do 10 lipca, Maltański Urząd Usług Finansowych (Malta Financial Services Authority) zapytał, czy decentralizację należy traktować jako spektrum, a nie jako binarną cechę, oraz kiedy protokół powinien znajdować się poza zakresem MiCA.
Koniec okresu przejściowego MiCA to dopiero pierwszy krok w tworzeniu europejskich ram regulacyjnych – a badanie przez Maltę sposobu, w jaki DeFi wpasowuje się w te ramy, podkreśla „rosnące znaczenie zdecentralizowanej infrastruktury i usług finansowych on-chain” – powiedział Datta. Dodał, że jeśli Europa znajdzie właściwą równowagę, MiCA może stać się „katalizatorem przyciągającym do regionu kolejne pokolenie startupów blockchain i kapitału instytucjonalnego”.