
CME Group planuje pozwać Commodity Futures Trading Commission w związku z jej decyzją o zatwierdzeniu wieczystych kontraktów futures na kryptowaluty, jak powiedział ustępujący dyrektor generalny operatora giełdy.
Terry Duffy, który zarządza największym na świecie operatorem giełd kontraktów futures, powiedział w środę w programie "Fast Money" w CNBC, że firma złoży pozew w czwartek, co CME później potwierdziło agencji Reuters.
Sednem sprawy jest spór o klasyfikację. Duffy twierdzi, że wieczyste kontrakty futures są w rzeczywistości swapami zgodnie z ustawą Dodda-Franka, a nie kontraktami futures, co wiązałoby się z innymi zasadami rozliczania, raportowania i miejsc handlu. "Zgodnie z ustawą Dodda-Franka, jasno określa się, czym jest swap, a czym kontrakt futures, a gdy dwie strony wymieniają się płatnościami, jest to uznawane za swap," powiedział CNBC.
Duffy wskazał również na wyłączne licencje CME na kluczowe indeksy rynkowe, argumentując, że konkurencyjne wieczyste kontrakty musiałyby i tak przechodzić przez CME. Skrytykował także CFTC za zatwierdzenie nowego instrumentu szybciej niż podczas typowego przeglądu.
Regulator zatwierdził rynek predykcyjny Kalshi pod koniec maja do notowania wieczystego kontraktu futures na Bitcoin, a także oddzielnie zezwolił giełdzie kryptowalut Coinbase na łączenie amerykańskich klientów z zagranicznymi wieczystymi kontraktami. Był to pierwszy raz, gdy produkty, od dawna zdominowane przez zagraniczne platformy, miały dotrzeć do amerykańskich traderów za pośrednictwem krajowych, regulowanych giełd.
Wieczyste kontrakty futures, czyli „perpsy”, to instrumenty pochodne, które nigdy nie wygasają, opierając się na okresowych płatnościach finansowania między traderami, a nie na miesięcznych terminach rolowania. Mogą one mieć dźwignię finansową nawet 50 do 1, zwiększając zarówno zyski, jak i straty.
Przewodniczący CFTC, Michael Selig, bronił decyzji regulatora jako sposobu na przeniesienie jednego z najbardziej płynnych rynków kryptowalut na rynek krajowy. Rzecznik agencji powiedział agencji Reuters, że CFTC z niecierpliwością oczekuje na ustosunkowanie się do roszczeń i oddalenie „bezpodstawnego” pozwu.
Duffy ostro wypowiadał się na temat ryzyka. Na początku tego miesiąca porównał obecne warunki do okresu poprzedzającego krach z 2008 roku, ostrzegając, że "rynek nieruchomości został zastąpiony przez rynek spekulacji, włączając w to prognozy i wszystko inne, a to może być katastrofa, która tylko czeka, by się wydarzyć."
W rozmowie z CNBC powiedział, że przez ostatnie osiem miesięcy przygotowywał wyzwanie wraz z zarządem CME i powitał walkę. "Zawsze jestem gotów do dobrej bitwy," powiedział Duffy. "Nigdy przed żadną nie uciekałem i nie ucieknę przed tą."
Groźba pojawiła się tego samego dnia, w którym CME ogłosiło następcę Duffy'ego. Ustąpi on ze stanowiska w marcu 2027 roku, przekazując stery prezes i dyrektor finansowej Lynne Fitzpatrick, która zostanie pierwszą kobietą na stanowisku dyrektora generalnego CME.