
Doradca Białego Domu Patrick Witt bronił ustawy CLARITY Act jako ustawy kryptowalutowej przyjaznej organom ścigania, nawet gdy ustawodawcy mają coraz mniej czasu na uchwalenie przepisów, zanim polityka związana z wyborami śródokresowymi spowolni proces.
Doradca Białego Domu ds. kryptowalut, Patrick Witt, wykorzystał spotkanie miejskie zorganizowane przez Blockchain Association, aby bronić ustawy CLARITY Act przed krytyką ze strony organów ścigania. Ustawodawstwo wzmacnia nadzór regulacyjny, jednocześnie wspierając działania organów ścigania w sektorze aktywów cyfrowych.
Jego komentarze pojawiły się, gdy debata na temat języka ustawy dotyczącego przeciwdziałania praniu pieniędzy zaostrzała się w Waszyngtonie. Krytycy argumentują, że niektóre części ustawy mogą utrudnić śledzenie nielegalnych finansów. Zwolennicy twierdzą, że środek ten objąłby więcej aktywności kryptowalutowej nadzorem federalnym i zapewniłby agencjom jaśniejsze zasady.
Senator Cynthia Lummis również wezwała ustawodawców do szybkiego działania. Powiedziała, że Kongres może nie mieć innej wyraźnej szansy na uchwalenie szerokich przepisów dotyczących aktywów cyfrowych aż do 2030 roku, jeśli obecne wysiłki zawiodą. To ostrzeżenie sprawiło, że ustawa CLARITY Act stała się jedną z najbardziej pilnych ustaw kryptowalutowych w Senacie.
Ostatnie doniesienia rynkowe wskazują, że Lummis uważa głosowanie przed przerwą sierpniową za bardziej prawdopodobne niż głosowanie przed 4 lipca. Ustawa została już zatwierdzona przez Senacką Komisję Bankową głosami 15-9 i trafiła do Kalendarza Legislacyjnego Senatu. Przywódcy Senatu nie ustalili daty głosowania plenarnego, pozostawiając negocjatorom dalszą pracę nad zmianami. Termin wywiera presję na obie partie.
Kluczowy spór dotyczy języka ustawy o pewności regulacyjnej dla blockchainów (Blockchain Regulatory Certainty Act) w najnowszej wersji senackiej. Przepis ma na celu ochronę deweloperów oprogramowania niepowierniczego przed traktowaniem ich jako podmiotów przekazujących pieniądze, gdy nie kontrolują środków użytkowników ani nie przenoszą aktywów dla klientów.
Zwolennicy DeFi popierają tę ochronę, twierdząc, że deweloperzy nie powinni ponosić odpowiedzialności za to, jak inni używają narzędzi open-source. Niektórzy ustawodawcy i grupy organów ścigania mają inne zdanie. Argumentują, że luźny język mógłby osłabić wysiłki w zakresie ścigania nielegalnych transferów środków i odzyskiwania skradzionych pieniędzy.
Blockchain Association zwiększyło presję, publikując list poparty przez 160 byłych urzędników ds. bezpieczeństwa narodowego, wywiadu i organów ścigania. Grupa stwierdziła, że ustawa wsparłaby egzekwowanie prawa, poprawiłaby nadzór i pomogła USA w ustalaniu standardów aktywów cyfrowych.
Ostatnie działania są również następstwem szerszego konfliktu między bankami a firmami kryptowalutowymi. Analitycy JPMorgan ostrzegli niedawno, że okno czasowe na uchwalenie ustawy kurczy się, ponieważ Kongres ma napięty harmonogram. Nagrody za stablecoiny, zasady przeciwdziałania praniu pieniędzy, ochrona DeFi oraz obawy dotyczące etyki politycznej pozostają kluczowymi przeszkodami, zanim ustawa trafi na biurko prezydenta Donalda Trumpa.