
Kevin O’Leary mówi, że kolejny duży katalizator Bitcoina jeszcze się nie pojawił, nawet po tym, jak aktywo przekroczyło poprzednie maksima.
Inwestor powiedział, że duże instytucje pozostają ostrożne, ponieważ aktywom cyfrowym nadal brakuje jasnych zasad.
W poście na X, O’Leary powiedział, że fundusze emerytalne, państwowe fundusze majątkowe i duże instytucje czekają na jasność regulacyjną, zanim dokonają większych alokacji. Stwierdził, że adaptacja kryptowalut może teraz zależeć bardziej od legislacji niż od spekulacji.
O’Leary powiedział, że wielu inwestorów oczekiwało wzrostu Bitcoina po przekroczeniu nowych maksimów. Jednak argumentował, że rynek nadal potrzebuje bodźca politycznego, zanim nadejdzie kolejna fala kapitału.
„Duże instytucje, fundusze emerytalne i państwowe fundusze majątkowe czekają na jasność regulacyjną, zanim dokonają znaczących alokacji w Bitcoin i aktywa cyfrowe” – napisał O’Leary.
Jego pogląd stawia regulacje w centrum kolejnego cyklu Bitcoina. Duże fundusze zazwyczaj potrzebują jasnych zasad dotyczących przechowywania, handlu, podatków i zgodności, zanim dodadzą nowe klasy aktywów do swoich portfeli.
Bez tych zasad Bitcoin pozostaje trudniejszy dla niektórych instytucji do utrzymywania na dużą skalę. To ogranicza rozmiar napływów od grup zarządzających kapitałem długoterminowym.
O’Leary powiedział, że kolejna faza adaptacji kryptowalut może być „mniej napędzana spekulacją, a bardziej legislacją”. Komentarz pojawił się w czasie, gdy amerykańscy prawodawcy kontynuują debatę nad zasadami struktury rynku.
Ustawa CLARITY pozostaje jednym z głównych projektów ustaw poddawanych przeglądowi. Projekt ustawy ma na celu podział nadzoru nad aktywami cyfrowymi między SEC i CFTC, jednocześnie ustalając zasady dla giełd, emitentów i stablecoinów płatniczych.
Jak wcześniej informował crypto.news, ustawa CLARITY przeszła przez Senacką Komisję Bankową w maju. Jednak późniejsze raporty mówiły, że projekt ustawy nadal boryka się z presją czasową, lobbingiem banków i sporami dotyczącymi zysków ze stablecoinów przed wyborami śródokresowymi.
To opóźnienie polityczne ma znaczenie dla argumentacji O’Leary’ego. Jeśli duże fundusze potrzebują pewności prawnej przed wejściem, to zablokowany projekt ustawy może również spowolnić popyt instytucjonalny.
O’Leary wskazał również na szerszą okazję w blockchainie dla przedsiębiorstw. Powiedział, że blockchain obiecuje poprawę umów, zgodności, logistyki i zarządzania zapasami od 14 lat.
Jednak stwierdził, że żadna pojedyncza sieć nie stała się głównym standardem biznesowym. W jego opinii, to może się zmienić, gdy regulacje dadzą firmom większą pewność siebie w używaniu narzędzi blockchain.
„Kiedy pojawi się jasność regulacyjna, jedna sieć blockchain może stać się fundamentem dla sposobu działania firm we wszystkich sektorach gospodarki” – napisał O’Leary.
Powiedział, że znalezienie tej sieci może stać się jedną z największych okazji inwestycyjnych dekady. Nie wymienił konkretnego blockchaina w poście.
Komentarze O’Leary’ego pojawiają się w okresie słabości Bitcoina i szerszego rynku kryptowalut. Ceny pozostają wrażliwe na presję makro, przepływy ETF i apetyt inwestorów na ryzyko.
Jak wcześniej informował crypto.news, czerwcowa wyprzedaż kryptowalut była związana z jastrzębimi oczekiwaniami Rezerwy Federalnej, napięciami między USA a Iranem, odpływami z ETF-ów, rzadką sprzedażą BTC przez Strategy i nadmierną dźwignią finansową.
Ten kontekst pokazuje, dlaczego same regulacje mogą nie wpłynąć na ceny natychmiast. Bitcoin nadal potrzebuje silniejszego popytu, spokojniejszych warunków makro i stabilniejszych przepływów funduszy.
Mimo to, przesłanie O’Leary’ego dodaje do szerszej debaty rynkowej. Dla niego, kolejny etap Bitcoina może zależeć mniej od entuzjazmu inwestorów detalicznych, a bardziej od tego, czy prawodawcy dadzą instytucjom jasną ścieżkę wejścia.