Polski projekt ustawy o kryptowalutach utknął w politycznym impasie — a branża ponosi tego konsekwencje

Polski projekt ustawy dotyczącej kryptowalut pozostaje zablokowany po tym, jak parlament nie zdołał odrzucić veta prezydenckiego, co pozostawia kraj jedynym członkiem UE, który jeszcze nie wdrożył MiCA, a firmy w prawnej niepewności.

Wysiłki Polski na rzecz stworzenia dobrze skonstruowanych podstaw prawnych dla aktywów cyfrowych napotkały kolejną przeszkodę, ponieważ polski parlament ponownie nie zdołał uzyskać wystarczającego poparcia od prezydenta Polski, aby odrzucić weto wobec przepisów, które zapewniłyby tak bardzo potrzebną jasność i wytyczne dla tych, którzy prowadzą działalność gospodarczą związaną z kryptowalutami w Polsce.
Chociaż do odrzucenia weta prezydenta Dudy wobec ustawy potrzebne były jedynie trzy piąte głosów obecnych podczas procesu głosowania, ten konkretny proces głosowania całkowicie nie osiągnął większości trzech piątych wymaganej do przyjęcia przepisów; tym samym nie doprowadzając do żadnej zmiany w obecnym stanie prawa kryptowalutowego w Polsce.
Ten długotrwały impas polityczny przekształcił to, co powinno być prostą zmianą regulacyjną, w przedłużający się okres niepewności co do przyszłości Polski jako potencjalnego centrum kryptowalut w Europie Środkowo-Wschodniej.
Celem tego artykułu nie jest jednak dyskusja o tym, czy regulacje dotyczące kryptowalut powinny istnieć (ponieważ zostało to już wielokrotnie poruszone); raczej, intencją tego artykułu jest edukowanie czytelników na temat konsekwencji, jakie poniesie cały naród, a zwłaszcza ci, którzy są bezpośrednio dotknięci takim brakiem działania, za każdym razem, gdy ich rząd nie może osiągnąć konsensusu w kluczowych kwestiach.
Co próbowano osiągnąć ustawą
Sama ustawa nie była rewolucyjnym aktem prawnym, lecz raczej przejściem od istniejącego prawa do nowego — zasadniczo polegała na wzięciu istniejących przepisów Unii Europejskiej (na przykład MiCA) i włączeniu ich do polskiego prawa. Ponieważ MiCA została przyjęta na poziomie europejskim, wszystkie państwa członkowskie (takie jak Polska) są teraz zobowiązane do stworzenia własnych lokalnych przepisów wdrażających MiCA. Polska ustawa miałaby to zrobić i pomóc polskim firmom dokładnie zrozumieć, w jaki sposób ich lokalny organ będzie nadzorował firmy kryptowalutowe, jakie rodzaje licencji i w jaki sposób należy je uzyskać, a także jaki rodzaj ochrony konsumentów będzie egzekwowany i w jaki sposób.
Jasność co do tego, jak firmy kryptowalutowe będą działać w Polsce, jest istotną kwestią dla prowadzących taką działalność. Do czasu przyjęcia polskiej ustawy w kraju panowała niepewność co do sposobu lokalnego wdrożenia MiCA. Chociaż MiCA jest prawem istniejącym na poziomie UE, niejasne jest, jak będzie praktycznie egzekwowana (obejmuje to takie kwestie jak lokalne organy regulacyjne, sposób interakcji systemów prawnych UE i Polski w egzekwowaniu MiCA oraz jaki będzie konkretny proces uzyskiwania licencji). Dlatego firmy mogą teraz działać, nie wydając dużych pieniędzy na prawne spekulacje dotyczące tego, jak to wszystko się ułoży.
Wreszcie, ustawa odnosiła się do przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy i dostosowywała polskie ramy regulacyjne dla firm kryptowalutowych do wytycznych FATF — obszaru, w którym Polska pozostaje objęta procedurą wzmocnionego monitorowania w zakresie nowych technologii, w tym aktywów cyfrowych. Rada Europy. Nie była to kontrowersyjna propozycja pod żadnym rozsądnym względem; była to jedynie praca administracyjna, którą należało wykonać.
Dlaczego Prezydent Zawetował Ustawę
Prezydent Andrzej Duda zwrócił ustawę do parlamentu z powodu obaw dotyczących braku ochrony konsumentów oraz tego, co określono jako luki w mechanizmach nadzoru. Nie sprecyzował publicznie konkretnych obaw, co pozostawiło uczestników rynku sfrustrowanych brakiem jasności co do niezbędnych zmian, aby ustawa mogła zostać podpisana.
To weto istnieje w szerszym kontekście politycznym, co utrudnia ustalenie uzasadnienia prezydenta. Rząd koalicyjny premiera Tuska stworzył środowisko napięć instytucjonalnych między prezydenturą a większością parlamentarną. W ten sposób powstały tarcia instytucjonalne, które doprowadziły do dwuznaczności w zakresie powodów weta wobec ustawy o kryptowalutach.
Wniosek o odrzucenie weta uzyskał 243 głosy, przy 192 głosach sprzeciwu — co nie wystarczyło do uzyskania wymaganej większości trzech piątych. Niemożność uzyskania wymaganych głosów do obalenia weta od posłów, którzy wcześniej popierali pierwotną ustawę, wskazuje, że posłowie byli albo autentycznie zaniepokojeni zastrzeżeniami prezydenta, albo dokonywali kalkulacji politycznej, czy warto walczyć o tę ustawę. Tak czy inaczej, ustawa utknęła w martwym punkcie.
Koszt bezczynności
Polska szczyci się ugruntowanym ekosystemem kryptowalut, dużą bazą użytkowników, rozwijającą się branżą technologiczną i położeniem geograficznym, co wszystko wskazuje na to, że region ten jest prawdopodobnym wyborem dla firm chcących rozpocząć działalność regulowaną przez UE w Europie Środkowej. Wiele firm już założyło lub rozważa założenie polskiej jednostki, aby rozszerzyć swoją działalność na Europę. Około 19% Polaków — około 7 milionów ludzi — korzysta obecnie z kryptowalut (stan na 2025 r.), a liczba ta ma wzrosnąć do ponad 7,6 miliona w przyszłym roku. Polska stała się również piątą co do wielkości siecią bankomatów Bitcoin na świecie (stan na styczeń 2025 r.), wyprzedzając nawet Salwador.
W miarę trwania niepewności regulacyjnej, firmy potrzebują więcej czasu na określenie, gdzie założą działalność zgodną z MiCA w Europie. Pierwszą kwestią będą jurysdykcje, które mają jasne i funkcjonujące ramy regulacyjne, w oparciu o które można założyć swoją firmę. Litwa, Czechy i Holandia określiły już swoje regulacje dotyczące licencjonowania kryptowalut i szybko idą naprzód. Polska nie znajduje się jeszcze w katastrofalnej sytuacji, ale może stracić szansę, jeśli proces decyzyjny będzie trwał zbyt długo.
Ponadto, istnieje praktyczna kwestia dotycząca zgodności dla firm obecnie działających w Polsce. Im dłużej Polska będzie zwlekać z wdrożeniem MiCA, tym dłużej firmy te będą działać w szarej strefie, gdzie istnieją wymagania na poziomie UE, ale brakuje lokalnych ram egzekwowania prawa. Polska pozostaje jedynym państwem członkowskim UE, które jeszcze nie wdrożyło ram MiCA, a Minister Finansów Andrzej Domański ostrzega, że brak jasnych przepisów grozi przekształceniem rynku w "El Dorado dla oszustów". Stawia to firmę w obliczu ryzyka prawnego i znacznie utrudnia budowanie programów zgodności z jakąkolwiek pewnością.
Co Dalej
Koalicja parlamentarna ma ograniczone opcje. Może próbować negocjować poprawki, które uwzględniają zastrzeżenia prezydenta, i ponownie wprowadzić zmienioną ustawę. Ten proces wymaga czasu i wymaga od rządu jasnego zrozumienia, jakie zmiany faktycznie zadowoliłyby prezydencję — co utrudniły niejasne publiczne oświadczenia dotyczące weta.
Alternatywnie, sytuacja polityczna może się zmienić. Wybory prezydenckie w Polsce są zaplanowane, a szerszy krajobraz polityczny ewoluuje. Zmiana na szczycie całkowicie zmieniłaby kalkulację weta.
Na razie polska branża kryptowalut czeka. Ramy UE istnieją. Woli politycznej, aby wdrożyć je w kraju, wyraźnie brakuje, przynajmniej nie w formie, która przetrwałaby obecny instytucjonalny impas.
Jasność regulacyjna to jedna z tych rzeczy, które łatwo jest brać za pewnik, dopóki nie znikną. Polska przekonuje się o tym w trudny sposób.





